UFC

Ostatnia walka Israela Adesanyi? Joe Pyfer przytoczył wypowiedź Nigeryjczyka, przekonany, że wyśle go na emeryturę

Joe Pyfer wyjaśnił, dlaczego najprawdopodobniej zakończy sportową karierę byłego dominanta wagi średniej UFC Israela Adesanyi.

28 marca w Seattle Joe Pyfer stanie do najważniejszej walki w swojej sportowej karierze. W daniu głównym gali UFC Fight Night skrzyżuje rękawice z byłym mistrzem 185 funtów Israelem Adesanyą.

Goszcząc u dziennikarza Ariela Helwaniego, Amerykanin zdradził, że pierwotnie szykowano dla niego Paulo Costę. Do walki tej nie udało się jednak doprowadzić, co ostatecznie wyszło Pyferowi na dobre – bo rękawicę podniósł Adesanya.

– Dostałem tę szansę i zamierzam ją wykorzystać – powiedział Joe. – Postaram się być pierwszym, który powstrzyma go w naprawdę brutalny sposób, choć w duchu rywalizacji. Mam nadzieję, że po walce obaj będziemy zdrowi, ale wiem, że mam większy potencjał niż ktokolwiek w tej dywizji, aby naprawdę zranić przeciwnika tak, że nie będzie mógł się ruszyć. Nie mogę się doczekać, aby przetestować swoje umiejętności.

Pomimo iż bukmacherzy widzą go w roli faworyta, Pyfer podkreślił, że absolutnie Adesanyę nie lekceważy. Ocenił, że czarna seria trzech porażek Nigeryjczyka nie odzwierciedla jego rzeczywistej klasy.

Z kolei w podcaście z Seanem Bradym, Bodybagz wyjaśnił, dlaczego wróży Nigeryjczykowi emeryturę po walce w Seattle.

– Z tego, co dotarło do mnie podczas negocjacji… – powiedział Pyfer. – Znaczy, nie tyle negocjacji tylko tego całego pełnego szacunku procesu, aby doprowadzić do tej walki… Wydaje mi się, że Israel powiedział coś w stylu… I mam nadzieję, że to prawda i nie wyjdę na idiotę! A mianowicie powiedział coś w stylu, że jeśli będzie w stanie pokonać takiego gościa jak ja, to znaczy, że wraca do rywalizacji z najlepszymi, bo jestem młodym, dużym gościem z nokautującym ciosem. Jeśli więc da mi radę i mnie sprzątnie, wracając do dawnej formy, to wraca też do gry o pas.

– Jeśli jednak to ja go pokonam, to znaczy, że nie będzie już w stanie przekazać tej symbolicznej pałeczki komuś lepszemu. Uważam więc, że jeśli ze mną przegra, to przejdzie na emeryturę.

Legitymujący się bilansem 6-1 w oktagonie UFC Joe Pyfer wygrał trzy ostatnie walki. Jest sklasyfikowany na 15. miejscu w rankingu wagi średniej. Jeśli zatem pokona okupującego 6. pozycję Israela Adesanyę, włączy się do gry o najwyższe laury.

Dla obchodzącego w tym roku 37. urodziny Nigeryjczyka starcie z Joe Pyferem będzie pierwszym od porażki przez nokaut z Nassourdinem Imavovem w lutym zeszłego roku.

Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button