Orzeł wraca do gniazda

W sobotę Khabib Nurmagomedov zakończył sportową karierę z nieskazitelnym bilansem w glorii mistrza kategorii lekkiej UFC.

W sobotę stała się jedną z najbardziej znanych mam na świecie. Do tego czasu wiecznie w cieniu syna i świętej pamięci męża, wybitnego trenera. Kim jest i jakie relacje wiążą ją z synem, który sam wielokrotnie powtarzał, że kocha ją niezmiernie i liczy się z jej zdaniem tak samo – jeśli nie bardziej! – jak ze zdaniem ojca?

Wieczór 24 października wielu kibiców MMA na świecie zapamięta jako jeden z najbardziej ekscytujących w historii dyscypliny. Nie ze względu na fantastyczny, niepowtarzalny poziom zawodów – było dobrze – ale z uwagi na niespotykaną dawkę emocjonalną, jaką zafundował nam mistrz. Najpierw w pięknym stylu obronił mistrzowski pas, by następnie rzucić się na kolana w napadzie płaczu, dając jedną z najbardziej wzruszających scen w historii mieszanych sztuk walki.

Kiedy już doszedł do siebie, gwałtownie zatrzymał emocjonalny rollercoaster, oznajmiając wszystkim, że postanowił zakończyć karierę MMA!

– Gdy UFC zadzwoniło do mnie w sprawie walki z Justinem, rozmawiałem z moją mamą przez trzy dni. Nie chciała, żebym wychodził do walki bez ojca, ale obiecałem jej: to będzie moja ostatnia walka. A skoro dałem moje słowo, muszę się tego trzymać.

Po takim przekazie wszyscy zaniemówiliśmy. Dlaczego? Może chociaż jeszcze jedna jubileuszowa walka? 29-0? Nie lepiej 30-0? Mamo Khabiba! Coś ty uczyniła?




A no, nie zrobiła nic takiego. Pani Nurmagomedov nigdy nie pokazała się światu mediów. Nie chciała tego. Nie chciał też tego jej mąż. Żyli zgodnie z patriarchalną tradycją dagestańskiej rodziny, w której pierwsze i ostatnie zdanie należało do głowy rodu. Teraz, kiedy go zabrakło, na pierwszy plan siłą rzeczy wyszła mama.

– Nie zawsze słuchałem mamy, bo wiedziałem, że ona nie może mnie ukarać, wytargać za uszy – mówił Khabib w jednym z wywiadów, na długo przez lipcową śmiercią Abdulmanapa. – Ojca słuchałem bo wiedziałem, że co jak co, ale z jego strony jak kara ma przyjść, to przychodziła zawsze. Czasami mamy nie słuchałem i teraz żałuję. Dziś słucham bardziej mamy niż taty.

– Teraz mamie żyje się dobrze. Wcześniej było ciężko. Wydaje mi się, że wszystkie mamy są dobre. Najcenniejsze. Ale przy tym najważniejsze jest, aby ojciec nie zobaczył tego, że mama jest na pierwszym miejscu. Wcześniej było bardzo ciężko, szczególnie kiedy dopiero przyjechaliśmy ze wsi do miasta. Dzisiaj mogę powiedzieć, że mojej mamie niczego już nie brakuje.

Mistrz nigdy nie wstydził się opowiadać o swoich początkach i prozaicznych problemach, z jakimi borykała się jego rodzina.

– Wcześniej, kiedy trenowaliśmy razem z bratem, wszystkie nasze ubrania po treningu były brudne, trzeba było je uprać – mówił. – Nie mieliśmy pralki. Dzisiaj przychodzisz z treningu, wrzucasz rzeczy do pralki, naciskasz przycisk – wszystko się samo pierze. Rozumiesz, o ile jest teraz łatwiej? Teraz mama ma nawet do dyspozycji zmywarkę do naczyń. Nie musi już ich sama myć. Wcześniej wszystko trzeba było robić rękami. Do tego nie mieliśmy ciepłej wody. Tylko zimna. Wyobrażasz sobie?

Prowadzenie domu to dziś najważniejsze zadanie seniorki rodu. Z oglądaniem walk bywało różnie, ale na pewno pani Nurmagomedov orientowała się w sytuacji. W 2019 roku tak o swojej małżonce opowiadał Abdulmanap.



– Nie lubi oglądać walk Khabiba. Kiedy tylko leci jego walka w telewizji, ona wychodzi do drugiego pokoju. Znam doskonale wszystkie słabsze i mocniejsze strony Khabiba, znam to uczucie, jakie mu towarzyszy w czasie walki. Dlatego je oglądam. Jego mama wtedy wychodzi. Jeśli na przykład wychodzi na dwór, to nasłuchuje naszych reakcji. Jeśli jest cisza, martwi się. Jeśli wszyscy krzyczą, wtedy wie, że Khabibowi idzie dobrze.

Z czasem jednak i pani Nurmagomedov zdarzało się obejrzeć ostatnie walki syna. Chociaż nie całe, o czym z kolei opowiadał w jednym z wywiadów sam Khabib.

– Dawnie nie oglądała, ale teraz nie ma wyjścia. Cały kraj, cały świat patrzy, wiec i jej przyszło to robić. Ale najczęściej są to tylko momenty. Wchodzi, wychodzi, zagaduje jak idzie, przeżywa. Jak to mama.

O relacjach, jakie łączą go z mamą, Khabib opowiedział w 2019 roku podczas wywiadu dla rosyjskiego Kanału Pierwszego.

– Każdego dnia, minimum kilka razy – powiedział Khabib, zapytanty, czy często rozmawia z mamą. – Miałem w głowie zawsze jeden cel: aby sprawić, by ojciec był zadowolony. On nigdy mnie nie chwalił i przez to zawsze próbowałem robić wszystko, by na taką pochwałę zasłużyć. Dla mnie to było wszystko. Zawsze tylko tata i tata, a o mamie zapominałem. Chciałbym powiedzieć, że mamę to kocham nawet bardziej niż tatę. Tylko nie mówcie mu tego, proszę.




O tym, że rodzina jest najważniejsza, wiemy wszyscy. Podczas ostatniego oktagonowego wywiadu mistrz już w języku rosyjskim wystosował apel do swoich kibiców, który idealnie podsumowuje jego karierę. Karierę zdeterminowaną pięknymi relacjami z najbliższymi.

– Jeśli macie rodziców, bądźcie przy nich – powiedział. – Mnie został tylko jeden rodzic. To moja mama. Chciałbym poświęcić jej teraz więcej czasu.

Autor artykułu: Tomasz Koper

Obstawiaj wszystkie walki UFC na PZBUK i odbierz cashback 200 PLN

*****

Koszulki Lowking.pl dostępne w sprzedaży!

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

1 Comment

  1. Konewa

    25 października 2020 at 23:10

    Świetny artykuł.

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply