UFC

Mike Perry komentuje porażkę, odpowiada Colby’emu Covingtonowi i nienawistnikom

Mike Perry zabrał głos po rozczarowującej porażce z Maxem Griffinem, jakiej doznał podczas gali UFC on FOX 28 w Orlando.

Mike Perry był największym bukmacherskim faworytem gali UFC on FOX 28 w Orlando. Zapowiadał co prawda znacznie bardziej taktyczne podejście do walki i więcej cierpliwości niż w pozostałych występach, ale nie miał wątpliwości, że znokautuje Maxa Griffina.

Rzeczywistość okazała się zgoła odmienna. Mobilny Griffin okrutnie porozbijał ciosami prostymi w kombinacjach poszukującego potężnych cepów Perry’ego, raz nawet posyłając go na deski. Ostatecznie Platynowy przegrał jednogłośną decyzją sędziowską, po raz pierwszy w karierze kończąc na tarczy drugą kolejną walkę.

Zaczynamy od początku. Zrobię sobie teraz przerwę. Dobra robota, Max Griffin. Miłość i wsparcie ze strony moich fanów i najbliższych są wielkie i w tej chwili tylko to się liczy. Nadal jestem sobą, więc jeśli mnie hejtujecie #KopcieDół #IWskakujcieDoŚrodka

Przerwa, jaką planuje Perry, wydaje się w pełni uzasadniona, bo w ostatnich sześciu miesiącach stoczył aż trzy pojedynki – w tym dwa na pełnym dystansie, w których odniósł sporo obrażeń. Warto jednak przypomnieć, że i po porażce z Santiago Ponzinibbio zapowiadał dłuższą przerwę, a do oktagonu zawitał po ledwie dwóch miesiącach.

Platynowy odpowiedział też krótko na wpis Colby’ego Covingtona, który wyśmiał go po gali w Orlando, obrażając też jego dziewczynę.

I nadal mam więcej śledzących niż Colby Covington.

*****

Lowkin’ Talkin’ MMA #14 na żywo od 21:00

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button