Marcin Tybura odpowiada na wyzwanie Taia Tuivasy: „Ta walka może być następna, ale…”


Marcin Tybura zabrał głos na temat terminu i potencjalnego rywala na okoliczność swojej kolejnej walki, odnosząc się też do wyzwania rzuconego mu przez Taia Tuivasę.

Kilka dni temu rozpędzony trzema wiktoriami najmłodszy zawodnik w czołowej piętnastce kategorii ciężkiej, sklasyfikowany na 10. miejscu 25-letni Tai Tuivasa zaprosił do oktagonowych tanów Marcina Tyburę – dwa dni po tym, jak zaproponował swoje usługi Juniorowi dos Santosowi.

Brazylijczyk póki co głosu w temacie nie zabrał, ale doczekaliśmy się odpowiedzi ze strony uniejowianina.

Nie mam aktualnie żadnych typów.

– powiedział Tybura podczas transmisji z gali UFC on FOX 30 (za PolsatSport.pl).

Myślę, że to jest walka, która może się wydarzyć jako następna, ale co będzie, to nie wiem. Nie widziałem tego. To była chyba przygotowana już grafika ze mną i z nim. Doszły mnie słuchy, że jest takie wyzwanie, ale musimy poczekać na to, aż przejdę ten zabieg (przegrody nosowej), jak się będę czuł i kiedy mogę wrócić.

Wiem, że chyba to jest 2 grudnia, więc termin mi pasuje. Gala w Australii. Już tam byłem, więc chętnie wrócę i pomszczę swój poprzedni występ tam.




Okupujący 9. miejsce w rankingu 265 funtów Tybur był ostatnio widziany w akcji podczas lipcowej gali UFC Fight Night 134 w Hamburgu, gdzie przerwał czarną serię dwóch porażek, pewnie wypunktowując Stefana Struve.

*****

Powrót Jose Aldo – bez różańca i rolexa


Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *