„Łukasz udawałby McGregora, ja Nurmagomedova” – Szymon Kołecki o walce z Łukaszem Jurkowskim

Szymon Kołecki podjął się wstępnej analizy potencjalnej walki z Łukaszem Jurkowskim.

Swego czasu aż huczało o potencjalnej walce pomiędzy Szymonem Kołeckim i Łukaszem Jurkowskim, a obaj zawodnicy wyrazili nawet w mediach gotowość na stanięcie naprzeciwko siebie w klatce KSW.

Jednak od kilku miesięcy temat mocno ucichł, także oczywiście z powodu szaleństw związanych z koronawirusem. Jak natomiast sytuacja przedstawia się w tej chwili? O to Szymona Kołeckiego zapytano w najnowszym wywiadzie przeprowadzonym przez Przegląd Sportowy.

– Myślę, że za dwa tygodnie federacja ogłosi galę, na której mam walczyć i przeciwnika, z którym będę się mierzył – powiedział były sztangista. – Póki co nie mogę mówić o tym, do jakiej walki i z kim się szykuję, ale faktem jest, że się szykuję i myślę, że za około 6-7 tygodni zawalczę.




Podopieczny trenera Mirosława Oknińskiego wierzy, że dobre przygotowania, szczegółowa analiza rywala oraz uwzględniający ją plan na walkę zapewniłyby mu zwycięstwo.

– Hipotetycznie jeżeli by do takiej walki doszło – mojej z Łukaszem – to ona wyglądałaby tak, że Łukasz by udawał McGregora, a ja bym udawał pewnie Nurmagomedova – powiedział z uśmiechem Szymon. – I tak by pewnie wyglądała nasza walka.

– Jedni powiedzą, że jaki kraj, taki Nurmagomedov i trochę będą nas wyśmiewać, ale faktycznie Łukasz jest stójkowy, ma dobre czucie stójki, dobrze kopie obrotówki, bije obrotowe łokcie. Jest nieszablonowym zawodnikiem, może zaskoczyć w wielu płaszczyznach, ale tak, jak powiedziałem, ja po to się przygotowuję, po to dziesiątki razy oglądam jego walki, wszystkie akcje, żeby też wychwycić nawyki, które się wplatają w te akcje, które sygnalizują akcje, żeby się tego nauczyć na pamięć. Naprawdę poza salą treningową wykonuję jeszcze ogromną pracę, żeby się do takiej walki przygotować i żeby nie być niczym zaskoczonym.



– Generalnie wiem, jak walczy Łukasz i co będzie robił. Oczywiście może do swojego repertuaru zawsze coś dodać, ale trudno jest, aby zawodnik w wieku trzydziestu paru lat okazał się innym zawodnikiem niż tym, którym był przez dwadzieścia lat.

Także aktywność popularnego Jurasa w mediach społecznościowych w ostatnich tygodniach wskazywać może, iż rzeczywiście coś jest na rzeczy, choć póki co szczegółów brak.

Powróciwszy do sportu po 6-letnim z nim rozbracie, Łukasz Jurkowski niejednogłośnie wypunktował Thierry’ego Sokoudjou w maju 2017 roku, by dziesięć miesięcy później przegrać jednak ponownie w rewanżu z Martinem Zawadą. Po raz ostatni Juras był widziany w akcji w kwietniu zeszłego roku, w ramach gali KSW 48 udanie rewanżując się Stjepanowi Bekavacowi za porażkę sprzed piętnastu lat.




Szymon Kołecki może pochwalić się nieskazitelnym bilansem 2-0 pod sztandarem KSW. W swoim debiucie pod sztandarem polskiego giganta pokonał przez techniczny nokaut Mariusza Pudzianowskiego. W grudniu ubiegłego roku ten sam los zafundował Damianowi Janikowskiemu podczas gali KSW 52.

Cały wywiad poniżej:

Obstawiaj wszystkie walki UFC na PZBUK i odbierz cashback 200 PLN

*****

„200 tysięcy w górę” – Jan Błachowicz o możliwym wzięciu kolejnej niemistrzowskiej walki

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply