
Jiri Prochazka reaguje na doniesienia o walce z Carlosem Ulbergiem – potwierdza, że jest „negocjowana”, wskazuje kluczową przeszkodę
Były mistrz wagi półciężkiej UFC Jiri Prochazka skomentował lawinę doniesień, wedle których zmierzy się z Carlosem Ulbergiem.
Zaroiło się w ostatnich dniach w przestrzeni medialnej od nieoficjalnych doniesień o rzekomym zestawieniu walki pomiędzy Jirim Prochazką i Carlosem Ulbergiem. Miałaby ona odbyć się 11 kwietnia w ramach gali UFC 327 w Miami, a na jej szali miałby znaleźć się tymczasowy albo prawowity pas mistrzowski wagi półciężkiej – a tu z uwagi na możliwą migrację Alexa Pereiry do kategorii ciężkiej.
Nie są to pierwsze pogłoski o czesko-nowozelandzkim starciu. Pierwotne głosiły, że Prochazka i Ulberg mogą wziąć się za łby już 31 stycznia na australijskiej gali UFC 325.
Te najnowsze odbiły się jednak tak dużym echem i wywołały tak dużą lawinę spekulacji, że Jiri Prochazka odniósł się do nich w swoich mediach społecznościowych.
– Te wszystkie informacje w Internecie o mnie i Ulbergu nie są prawdziwe, bo walka nie jest jeszcze potwierdzona – powiedział Czech. – Nadal jest negocjowana.
– Z mojej perspektywy mogę powiedzieć, że chcę walczyć do końca marca, bo w kwietniu będę miał dziecko. Tylko tyle mogę powiedzieć. I chcę walczyć o pas. Tyle. Wierzcie tylko oficjalnym informacjom od UFC. Niech was Bóg błogosławi, trzymajcie się i… Idziemy po to!
Z narracji czeskiego awanturnika wynika zatem jednoznacznie – skoro walka jest „negocjowana” – że matchmakerzy UFC chcą zestawić go z Black Jagiem, a kością niezgody pozostaje termin walki. Denisa zasygnalizował też po raz kolejny, że jego celem jest starcie o pas mistrzowski – w tym przypadku prawdopodobnie tymczasowy.
Sklasyfikowany na 1. miejscu w rankingu Jiri Prochazka ma za sobą bardzo udany 2025 rok, który zakończył z bilansem 2-0, w pokonanym polu zostawiając Jamahala Hilla i Khalila Rountree Jr.. Obu efektownie znokautował.
Okupujący 3. pozycję w klasyfikacji Carlos Ulberg może pochwalić się serią dziewięciu aż zwycięstw, z których dwa ostatnie odniósł w zeszłym roku, pokonując na punkty Jana Błachowicza i nokautując Dominicka Reyesa.
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.




