
Ilia Topuria ma na oku rywala i zapowiada wielki powrót! Za około pół roku…
Zaroiło się w przestrzeni medialnej od spekulacji dotyczących rychłego jakoby powrotu Ilii Topurii, ale okazuje się, że Gruzina prędko w progach oktagonu UFC nie zobaczymy.
Wszystko zaczęło się od samego Ilii Topurii. Dwa dni temu opublikował on w mediach społecznościowych wymowny wpis, w którym poinformował, że „El Matador powraca”. Zapowiedź ta wywołała spore poruszenie w przestrzeni medialnej, gdzie od czasu czerwcowej klęski z Justinem Gaethje w Białym Domu Gruzin nie udzielił ani jednego uczciwego wywiadu, pomijając wcześniej przygotowane wpisy czy nagrania.
Ba! W czwartek, udzielając wywiadu Jimowi Rome’owi, oliwy do ognia dolał sternik UFC Dana White. Co prawda nie wdawał się w żadne szczegóły dotyczące konkretnego terminu powrotu Gruzina czy nazwiska rywala, z którym miałby się zmierzyć, ale potwierdził, że trwają rozmowy. Zdradził też, że El Matador jest gotowy do walki na początku przyszłego roku.
Okazuje się jednak, że czasowe realia powrotu El Matadora mogą wyglądać zupełnie inaczej. A przynajmniej na to wskazują jednoznacznie fragmenty pierwszego wywiadu, jakiego od czasu pojedynku z Highlightem udzielił Gruzin.
W ujawnionych już fragmentach tegoż wywiadu Gruzin uchyla rąbka tajemnicy na temat planów dotyczących swojej kolejnej walki.
– Rozważamy powrót w terminie od kwietnia później – poinformował Ilia w rozmowie z Alvaro Colmenero, zapowiadając też formę, jakiej świat jeszcze nie widział.
W opublikowanych materiałach – cały wywiad trafi do przestrzeni medialnej dziś o godzinie 19:00 – pada też nazwisko Paddy’ego Pimbletta, którego bitewnymi usługami El Matador wydaje się ze wszech miar zainteresowany.
– Pożrę go jak parówkę, którą jest – powiedział wesoło Ilia.
Innymi słowy, wygląda na to, że na powrót Ilii Topurii fanom przyjdzie czekać jeszcze dobrych pięć miesięcy, a może nawet dłużej.
Z walki z Justinem Gaethje, w której doznał pierwszej zawodowej porażki, El Matador wyszedł z poważnymi obrażeniami – połamanymi oczodołami, pogruchotanym nosem i uszkodzoną stopą. Po wszystkim Gruzin na trzy miesiące zniknął z przestrzeni medialnej, później zarzucając Amerykaninowi brudne zagrywki związane z rzekomym majstrowaniem przy rękawicach.
Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 200 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.








