Bez kategoriiUFC

Dustin Poirier domaga się walki, jest odpowiedź… Gilberta Burnsa!

Gilbert Burns zaproponował walkę garnącemu się z powrotem do oktagonu Dustinowi Poirierowi.




Przegrawszy w grudniu zeszłego roku mistrzowskie starcie z Charlesem Oliveirą, Dustin Poirier przez jakiś czas ponownie – podobnie jak po porażce z Khabibem Nurmagomedovem – kontemplował przejście na sportową emeryturę, ale z czasem zdanie zmienił, za cel obierając sobie niedoszłą kiedyś konfrontację z Natem Diazem.

Stocktończyk także harował medialnie jak zły, ale do walki prawdopodobnie nie dojdzie. Sternik UFC Dana White zasygnalizował ostatnio, że organizacja ma inne plany względem Nate’a Diaza. Zniecierpliwiony Diament skonkludował natomiast, że prawdopodobnie matchmakerzy szykują mu po raz czwarty nadal rehabilitującego się Conora McGregora i stąd ichniejsza opieszałość w zaproponowaniu mu jakiejś walki.




W weekend Poirier po raz kolejny nie pozostawił żadnych wątpliwości, że śpieszno mu z powrotem do oktagonu.

– Chcę walczyć – napisał na Twitterze.

Na wpis ten Amerykanina niespodziewanie odpowiedział Gilbert Burns, proponując walkę w limicie 170 funtów.

Brazylijczyk był ostatnio widziany w akcji kilka tygodni temu, po wojnie na wyniszczenie ulegając jednogłośnie Khamzatowi Chimaevowi. Pomimo porażki, Durinho nie stracił nic ani pod kątem medialnym, ani też sportowym.

– Nie jestem gościem, który trzyma za wszelką cenę drugie miejsce – powiedział Gilbert w najnowszym wywiadzie z Super Lutas. – Wyjdę do każdego, kto dobrze sobie radzi. Nawet do nowych gości. Wygrywasz? Dobrze ci idzie? Niebawem się spotkamy, brachu. Moja dywizja o tym wie.




– Zauważyliście, co było po ostatniej walce Belala Muhammada z Vicente Luque. Belal wygrał i nie wyzwał mnie do walki. Czekam, aż ktoś rzuci mi wyzwanie. Oglądam wszystko, każdą galę UFC. Goście nie chcą jednak się ze mną bić. Czekam na wyzwania, ale goście wiedzą, że jestem szalony i zaakceptuję. Dlatego nawet mnie nie wyzywają.

Jak zatem widać, Brazylijczyk sam wziął się do pracy. Czy jednak Dustin Poirier będzie zainteresowany konfrontacją? Czy zdecyduje się w końcu, aby spróbować swoich sił w wadze półśredniej, co od dawna zapowiada? Póki co Amerykanin nie odniósł się do propozycji Durinho.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button