UFC

Dana White wskazał „prawdopodobnego” rywala na powrót dla Conora McGregora!

Sternik UFC Dana White zdradził, kogo najprawdopodobniej zestawi z Conorem McGregorem na powrotny bój byłego podwójnego msitrza.




A jednak! Pomimo iż w ostatnich dniach Conor McGregor potraktował medialnym pejczem Dustina Poiriera i Nate’a Diaza, zapowiadając im srogie lanie po powrocie, to zupełnie inną wizję przyszłości Irlandczyka przedstawił właśnie sternik UFC Dana White.

W rozmowie z dziennikarzem ESPN Brettem Okamoto głównodowodzący amerykańskiego giganta w charakterze rywala na powrót Notoriousa wskazał innego zawodnika – Michaela Chandler. Konkretniej rzecz ujmując, White stwierdził, że „prawdopodobnie” to właśnie Iron powita Irlandczyka z powrotem w oktagonie.




Były mistrz wagi lekkiej Bellatora od dawna garnie się jak zły do walki z Conorem McGregorem, chętnie uchylając werbalnie nieba Irlandczykowi na wiele różnych sposobów. Nie ma wątpliwości, że to największy pojedynek, jaki można obecnie zestawić w UFC. Wielokrotnie zastrzegał, że nie chodzi absolutnie o gigantyczne pieniądze, jaki zawsze wiążą się ze starciem z Notoriousem – chce po prostu sprawdzić się z Irlandczykiem w blasku świateł i reflektorów.

Wypowiedź White’a nie uszła zresztą uwadze Chandlera, który szybko skomentował ją w mediach społecznościowych.

– Pokaz fajerwerków – napisał.

Póki co 36-latek walczy jednak w oktagonie ze zmiennym szczęściem, przeplatając zwycięstwa z porażkami. Aktualnie jego bilans w UFC jest ujemny i wynosi 2-3. Ostatni pojedynek przegrał przez poddanie – pierwsze w karierze – z Dustinem Poirierem. Oddać jednak Żelaznemu trzeba, że jego walki są niebywale widowiskowe.



Conor McGregor nie był widziany w akcji od lipca ubiegłego roku. Przegrał wówczas w trylogii z Dustinem Poirierem, zawody kończąc ze złamaną nogą. Do akcji planuje wrócić wczesną wiosną przyszłego roku.

Kilka miesięcy temu Irlandczyk zabrał publicznie głos na temat upstrzonych czerwonymi różami zaproszeń w oktagonowe tany, jakie regularnie pod jego adresem słał Amerykanin. Nie szczędząc Chandlerowi komplementów, stwierdził, że kiedyś do takiej walki dojdzie, w szczegóły się jednak nie wdając.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button