
„Byłem pewien, że zakończę walkę w drugiej rundzie” – Mauricio Ruffy zabrał głos po porażce z Armanem Tsarukyanem na UFC 331
Mauricio Ruffy po raz pierwszy obszernie podsumował przegrany przez nokaut pojedynek z Armanem Tsarukyanem na UFC 331.
W co-main evencie zeszłotygodniowej gali UFC 331 w Los Angeles Mauricio Ruffy padł pod łokciem Armana Tsarukyana w ostatnich sekundach rundy pierwszej, pomimo iż radził sobie do tego momentu dobrze, świetnie broniąc się przed zapasami Ormianina i trafiając bardziej znaczącymi uderzeniami.
W czwartek Brazylijczyk zabrał po raz pierwszy głos po walce, przedstawiając na nią swoją perspektywę.
– Chcę przede wszystkim pomyśleć teraz o Bogu – powiedział Brazylijczyk (za MMAFighting.com). – Dziękuję Bogu za moje życie, za moje zdrowie. Cieszę się doskonałym zdrowiem. W 100 procentach. Czuję się bardzo dobrze dzięki waszej trosce. Otrzymałem wiele wspaniałych wiadomości i chcę wyrazić moje szczególne podziękowania. Nie przeczytałem jeszcze wszystkich wiadomości; wciąż je przeglądam. Było ich tak wiele, że naprawdę poczułem ogromne wsparcie i ciepło z waszej strony, więc musiałem przerwać, żeby nagrać ten filmik.
– Dostałem telefon z walką nieco ponad sześć tygodni temu – dokładnie sześć tygodni i cztery dni – i poświęciłem się całkowicie przygotowaniom. Poświęciłem się w pełni. Wiem, że pozornie był to krótki czas, ale czułem się gotowy do walki z każdym przeciwnikiem. Radziłem sobie świetnie. Byłem pewny siebie i dałem z siebie wszystko. Byłem z dala od rodziny, codziennie przechodziłem przez różne sytuacje, moje ciało nie mogło już tego znieść, ale przeszedłem przez to.
– Do walki wyszedłem tak pewny siebie, że chciałem przejść przez wszystko po raz pierwszy. Nie chciałem zakończyć walki nokautem w pierwszej rundzie. Chciałem przezwyciężyć te rzeczy w mojej głowie, które czasami pojawiały się tam pod wpływem ludzi czy nawet tych wszystkich rozmów. Chciałem udowodnić sobie, że wszystko jest w porządku. Dlatego chciałem obronić wszystkie próby obaleń. Nie chciałem szybkiego nokautu. Chciałem wyjść z tej walki jako lepszy zawodnik. A mówiąc „lepszy”, mam na myśli przechodzenie przez różne sytuacje – nie tylko po to, aby wszyscy mieli jasność, ale też abym ja sam miał jasność. Wiem, że jestem gotowy, ale sama świadomość tego to za mało, aby udowodnić sobie, że jesteś gotowy.
– Byłem w stu procentach skupiony na walce, na radzeniu sobie we wszystkich możliwych sytuacjach i na znalezieniu odpowiedzi na każdą z nich. Podczas walki czułem się naprawdę dobrze.
– Kiedy udało mi się na chwilę posłać go na deski i poczułem, że zaczyna tracić siły, czułem, że walka jest pod moją kontrolą. Poczułem, że siłowo zaczyna się łamać. Widziałem, jak bardzo odczuł, gdy uderzyłem go łokciem w czubek żebra, gdy bronił się przed odwróceniem pozycji na siatce. Był więc ranny, miał mocno zamknięte oko. Zadawałem mu tam mnóstwo ciosów i byłem pewien, że zakończę walkę w drugiej rundzie.
– Ważnym jest, abym zaznaczył, że błąd leżał całkowicie po mojej stronie. To była moja wina, moja nieostrożność i jego zasługa. Arman jest znakomitym zawodnikiem.
– Gdy chłopaki krzyknęli do mnie, że zostało dziesięć sekund, a on rzucił mi się do nóg, to była dla mnie właściwie najlepsza rzecz. Pomyślałem: „Tu zużyje trochę więcej energii. Zacznie się druga runda i znokautuję go”.
– Zostały cztery sekundy, więc mogłem jeszcze zadać kilka ciosów. Mogłem odejść od ogrodzenia, ale nie chciałem tego robić. Chciałem wykorzystać tę chwilę przeciwko niemu i to był dobry pomysł. Po prostu straciłem czujność. Rozluźniłem się – rozluźniłem się w obronie, czego zazwyczaj nie robię. Zapłaciłem za to.
– Chciałbym zatem przeprosić moich fanów za smutek związany z porażką. Wiem, że nie jest łatwo kibicować komuś, kto przegrywa, ale, chłopaki, uczę się. Widzieliście, jak rozwijałem się z walki na walkę, a ta walka układała się naprawdę dobrze. Cieszę się jednak z tego, co się wydarzyło. Trudno jest pogodzić się z porażką i wszystkim, co się z tym wiąże, ale to sprawia, że się rozwijamy.
Porażka ta przerwała serię dwóch zwycięstw Mauricio Ruffy’ego.
Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.








