
Benoit Saint-Denis reaguje na viralowe zdjęcie, komentuje spekulacje dot. gronkowca przed starciem z Paddym Pimblettem na UFC 329
Benoit Saint-Denis odniósł się do medialnych spekulacji dot. możliwego zakażenia gronkowcem, jakiego miał doznać przed UFC 329.
Gdy w styczniu rozbił Dana Hookera, szlifując serię zwycięstw do czterech, Benoit Saint-Denis zapowiadał, że interesują go wyłącznie starcia z rywalami ze ścisłej czołówki rankingu wagi lekkiej. W międzyczasie miał ofertę walki z Michaelem Chandlerem na galę w Białym Domu, ale z niej nie skorzystał, niekontent z rankingowego statusu przeciwnika.
A jednak w sobotę w co-main evencie gali UFC 329 w Las Vegas Bóg Wojny skrzyżuje rękawice z przeciwnikiem spoza Top 5 – bo w medialnym rankingu Paddy Pimblett jest na 6. miejscu, a w META – na 9.
W rozmowie z Full Send MMA Francuz przyznał, że gdy otrzymał propozycję pojedynku z Brytyjczykiem, z radości nie skakał, choć szybko swoje podejście zmienił.
– Na początku byłem trochę rozczarowany, ale już kilka godzin później byłem podekscytowany – powiedział Benoit. – To dobra walka. Wielka walka. To były pretendent do pasa. Wielka walka.
Kilka dni temu w przestrzeni medialnej pojawiło się zdjęcie (poniżej), które wywołało lawinę spekulacji dotyczących stanu zdrowia Benoita Saint-Denisa. Rana widoczna na jego stopie przypomina bowiem zakażeniem gronkowcem, nieobce zresztą francuskiemu zawodnikowi. W drodze do walki z Dustinem Poirierem Bóg Wojny borykał się z gronkowcem, później na karb tegoż zakażenia składając swoją ówczesną niedyspozycją pod kątem kondycyjnym.

Zapytany o rzeczone zdjęcie, Francuz postawił jednak sprawę jasno.
– Nie, nie mam gronkowca – zapewnił w rozmowie z RMC Sport. – W mediach społecznościowych wszystko roznosi się bardzo szybko i dochodzi do jakichś szaleństw.
– Tak, miałem strup na stopie, potwierdzam, ale to nie był żaden gronkowiec. Nic więcej. Takie rzeczy się zdarzają. Obóz był jednak poprowadzony bardzo dobrze. Dobrze zarządzaliśmy też zmęczeniem.
Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.






