
Andrzej Grzebyk po taktycznej walce pokonał większościowo Laida Zerhouniego
Taktycznie usposobiony, choć niestroniący od okolicznościowych ostrych wymian Andrzej Grzebyk pokonał Laida Zerhouniego na KSW 122.
Migrujący do kategorii średniej Andrzej Grzebyk (23-9) pewnie wypunktował Laida Zerhouniego (15-11) w co-main evencie gali KSW 122 w Rzeszowie.
Sędzia przed rozpoczęciem walki odebrał punkt Algierczykowi za przestrzelenie wagi.
Od kopnięć rozpoczął Grzebyk. Zerhouni wywierał presję, szukając mocnych uderzeń. W zwarciu nikt nie trafił, ale potem dobrym prawym Algierczyk grzmotnął Grzebyka. Polak z czasem odpowiedział. Ponowił z krosem na doły, ale Zerhouni odpowiedział bombami. Świetna kontra Zerhouniego kombinacją na lowking Andrzeja. Andrzej z kopnięciem na kolano. Dobry prawy Laida. Kolejna sroga kombinacja Algierczyka! Grzebyk odpowiedział i uciekł spod siatki. Minęły dwie minuty walki.
Srogie lowkingi autorstwa Andrzeja. Wyraźnie odczuł je Zerhouni. W wymianie Polak trafił potężnym sierpem, ale ustał uderzenie Zerhouni. Algierczyk wyraźnie obawiał się już lowkingów polskiego reprezentanta. Niskie kopnięcie Andrzeja! Skontrował jednak Laid.
Kolejny lowking Grzebyka, i jeszcze jeden! Piękna kombinacja 1-2 autorstwa Double Champa. Polak polował też na doły rywala. Ten jednak pola nie oddawał, na ogień odpowiadając ogniem. Zdzielił Grzebyka mocnymi ciosami, ale ten szybko doszedł do siebie. Runda pierwsza dobiegła końca.
PEŁNE WYNIKI KSW 122 – TUTAJ
Nikt nie kalkulował na otwarcie rundy drugiej. Zerhouni wywierał presję, polując na potężne uderzenia – i tu i ówdzie dochodziły one celu. Grzebyk odpowiadał ogniem, ale zmuszony był do oddawania pola.
Po dwóch minutach Andrzej przytomnie przeniósł walkę do parteru na środku klatki. Laid szybko skręcił się do kimury, ale Polak dobrze się bronił. Grzebyk przeszedł do pozycji bocznej, neutralizując zagrożenie. Zaatakował kolanami na tułów przeciwnika. Zerhouni dobrze wrócił na nogi, tam od razu ruszając do ataków.
Dobry jab Grzebyka. Polak orbitował, nie dając się zamknąć na siatce. W stójce tempo walki nieco spadło. Trafił Andrzej jabem na doły Algierczyka. Ciosy Zerhouniego przeszyły powietrze. Algierczyk cały czas nacierał, ale poza lowkingiem nie trafił do końca rundy drugiej już niczym.
Spróbował Zerhouni obalenia na otwarcie trzeciej rundy, ale Grzebyk dobrze się wybronił, traktując jeszcze potem sierpem rywala na rozerwanie. Zerhouni przestał na moment ganiać Grzebyka, zapraszając go na środek klatki. Z czasem poszukał ponownie obalenia, ale Grzebyk dobrze się wybronił. Algierczyk grzmotnął go jednak soczystym sierpem na rozerwanie.
Lowking Andrzeja, kontra ciosami Laida. Spróbował obalenia Polak, ale nic z tego nie wyszło. Intensywność walk wyraźnie spadła. Dobry kros Grzebyka. Uśmiechnął się Polak. Dwie minuty do końca pojedynku.
W wymianie Grzebyk trafił mocniej, ale Zerouni nadal wywierał presję. Trafił kopnięciem hakowym Polak, ale Algierczyk zdzielił go sierpem. Nikt jednak tempa nie forsował. Sędzia w pewnym momencie zaczął nawet nawoływać o więcej akcji. Grzebyk orbitował jak zły. W pewnym momencie zirytowany Zerhouni cofnął się, w odpowiedzi na co Grzebyk… Stanął po drugiej stronie!
Sędziowie wskazali większościowo w stosunku 2 x 29-27, 28-28 na Andrzeja Grzebyka. Tym samym Double Champ powrócił na zwycięskie tory po trzech porażkach z rzędu.
Poniżej podsumowanie KSW 122 i UFC Vegas.
Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 200 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.








