UFC

Powrót Roberto Soldicia w progi oktagonu UFC możliwy jeszcze w tym roku: „Toczymy pewne rozmowy”

Czyżby Roberto Soldić miał powrócić w progi oktagonu UFC jeszcze w tym roku? Na to mogą wskazywać wypowiedzi Chorwata!

W minioną sobotę Roberto Soldić udanie zadebiutował pod egidą UFC, w ramach gali w Salt Lake City pokonując na pełnym dystansie Khaosa Williamsa.

Co prawda pierwszą rundę Chorwat przegrał, ale w dwóch kolejnych zdecydowanie rozdawał w oktagonie karty, niemiłosiernie Amerykanina rozbijając i ostatecznie zwyciężając jednogłośną decyzją sędziowską.

Sobotni pojedynek był dla Robocopa pierwszym w formule MMA od półtora roku. Na następny tak długo czekać nie będzie musiał. Ba! Niewykluczone, że stoczy go jeszcze w tym roku. A przynajmniej na to wskazywać może ostatnia aktywność medialna Chorwata.

Goszcząc bowiem w środę na kanale Ariela Helwaniego – gdzie między innymi wyraził się z wielką sympatią o Polakach – Roberto Soldić uchylił rąbka tajemnicy na temat swoich dalszych planów. Zapytany, kiedy chciałby powrócić w progi oktagonu, Chorwat zdradził, że trwają już w tym temacie rozmowy.

– Gdy dostanę propozycję – powiedział. – Trochę rozmawiamy, zobaczymy. Nie mam teraz żadnych kontuzji, czuję się dobrze. Jesteśmy 4-5 dni po walce i czuję się dobrze. Wróciłem do lekkich treningów. Zobaczymy.

– Najważniejsze, że nic nie połamałem i jestem gotowy. Zobaczymy, co zaproponują. Toczymy pewne rozmowy. Zostawiam je moim menadżerom i zobaczymy.

Na tym jednak nie koniec, bo Roberto nie wykluczył, że do akcji wróci jeszcze w tym roku.

– Może tak być – uśmiechnął się. – Może tak być.

Zapytany, czy chciałby tak szybkiego powrotu, nie odpowiedział wprost.

– Toczymy pewne rozmowy – rzekł. – Czuję się dobrze. To jest najważniejsze. Czuję się dobrze. Jak mówiłem, nie doznałem żadnych obrażeń, mogę wracać do treningów.

– Dostałem 40 dni przerwy od UFC i lekarzy i… Czuję się dobrze. Nie wiem. Może. Dlaczego nie? Jeśli zaproponują coś ciekawego, dlaczego nie? Jestem na pewno gotowy do walki.

To jednak nie wszystko. Chorwat zasugerował też na swoim Instagramie, że coś jest na rzeczy w temacie kolejnej walki. Opublikował krótki wpis z ikoną klepsydry i pięści.

Robocop zastrzegł natomiast, że na tym etapie swojej kariery żadnych nazwisk wskazywał nie będzie.

– Nie chcę nikogo wyzywać do walki, bo nie jestem w położeniu do rzucania jakichkolwiek wyzwań – powiedział. – Chcę pozostać skromny, bo czuję, że zaczynam od zera, więc… Nie chcę za dużo gadać. Gdy przyjdzie oferta, akceptuję ją i udowadniam swoja wartość czynami w klatce.

– Gdybym teraz kogoś wyzywał, nie miałoby to sensu. Niektórzy goście mogliby zapytać, po co mają teraz walczyć z Roberto? Kim jest Roberto? Może to niebezpieczna walka, a niewiele do ugrania. Zobaczymy, jaki plan ma UFC. Zależy wszystko od UFC. Jest wielu rywali.

Czy ujrzymy zatem jeszcze w tym roku Robocopa ponownie w oktagonie UFC? Kto może być jego rywalem? Tego póki co nie wiadomo. Chorwat zastrzegł natomiast, że nigdzie się z kategorii półśredniej nie wybiera. Przyznał, że ostatnie 3-4 kilogramy były trudne do ścięcia, ale sam proces przebiegł sprawnie. W wadze półśredniej czuje się zarówno szybki, jak i silny.

Poniżej analizy potencjalnych walk Roberto Soldicia ze wszystkimi zawodnikami z Top 15 wagi półśredniej UFC.


Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!


Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 200 ZŁ WE FREEBETACH NA START

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button