
Długie miesiące przerwy albo kolejna operacja – znamy okoliczności zwakowania pasa przez Toma Aspinalla
Dziennikarz Ariel Helwani uchylił rąbka tajemnicy na temat okoliczności, w jakich Tom Aspinall zrzekł się pasa mistrzowskiego wagi ciężkiej UFC.
W poniedziałek rano borykający się z problemami zdrowotnymi Tom Aspinall poinformował o zwakowaniu tytułu mistrzowskiego kategorii ciężkiej UFC.
Niewidziany w akcji od prawie roku Brytyjczyk nie wdawał się w szczegóły dotyczące powodów ustąpienia z tronu, poprzestając na lakonicznych stwierdzeniach o ponownych problemach ze wzrokiem, które stanęły na przeszkodzie jego powrotowi w progi oktagonu.
Szerzej o okolicznościach, w jakich Tom Aspinall zrzekł się pasa, opowiedział natomiast w poniedziałek dziennikarz Ariel Helwani.
Zakończywszy w październiku zeszłego roku walkę z Cirylem Gane z uszkodzonym wzrokiem, Tom Aspinall poddał się w lutym operacji obu oczu. Z czasem przypałętała mu się infekcja prawego oka, w której następstwie zmuszony był przez sześć tygodni przyjmować antybiotyki i inne leki.
Później, gdy wychodził na prostą, Tom przypadkowo zadrapał prawe oko tak niefortunnie, że znów doszło do infekcji. Tym razem antybiotyki nie wystarczyły i konieczna była kolejna operacja.
Wydawało się, że Brytyjczyk wyczerpał limit pecha. Ruszyły rozmowy z UFC na temat powrotu do oktagonu. Tom Aspinall miał wystąpić na listopadowej gali UFC 334 w Nowym Jorku, gdzie ponownie szykowano mu Ciryla Gane’a.
Brytyjczyk rozpoczął przygotowania do rewanżu. Jednak podczas treningu zainkasował uderzenie w prawe oko, co skończyło się fatalnie. Znów pojawiły się problemy ze wzrokiem, szwankowało widzenie peryferyjne, pojawiały się czarne plamy. W konsekwencji o dalszych treningach nie mogło być mowy.
Aspinall poddał się kolejnym badaniom, których wyniki optymizmem nie napawały. Skonsultował je z dwoma lekarzami – obaj odmówili dopuszczenia go do walki.
Brytyjczyk został poinstruowany, aby poczekać do stycznia 2027 roku. Jeśli do tego czasu nadal będzie miał problemy z prawym okiem, konieczna może okazać się kolejna operacja.
W rezultacie Tom Aspinall zdecydował się na ustąpienie z tronu wagi ciężkiej UFC.
Dzierżący tymczasowy pas mistrzowski Ciryl Gane nie został jeszcze oficjalnie promowany na niekwestionowanego mistrza. Pewnikiem natomiast jest, że to on będzie walczył w najbliższym pojedynku mistrzowskim w 265 funtach. Pytanie, z kim się zmierzy? Pełną gotowość do wojaczki z Francuzem wyrazili już Alex Pereira i Josh Hokit, a w przestrzeni medialnej w charakterze rywala dla Bon Gamina wymienia się też Alexandra Volkova.
Poniżej wyzuta z patriotyzmu gawęda nt. potencjału Iwo Baraniewskiego prze jego sobotnią walką na UFC 331.
Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.






