
Szalona bijatyka! Tymoteusz Łopaczyk skończył w trzeciej rundzie Andrzeja Grzebyka na KSW 119
Fantastyczne widowisko zgotowali fanom Tymoteusz Łopaczyk i Andrzej Grzebyk na KSW 119 – zakończyło się ono triumfem tego pierwszego.
Tymoteusz Łopaczyk (14-4) po szalonej walce pokonał faworyzowanego Andrzeja Grzebyka (22-9) podczas gali KSW 119 w Radomiu.
Od mocnych wymian rozpoczęli walkę obaj zawodnicy. Łopaczyk wywarł mocną presję, ale na ogień Grzebyk odpowiedział ogniem. Łopaczyk był jednak aktywniejszy i agresywniejszy, chętnie atakując też doły. Andrzej nigdzie jednak się nie wybierał. Nawet jeśli inkasował uderzenia, odpowiadał własnymi.
Tymoteusz uderzał mniej obszernie, był celniejszy. Andrzej jednak nigdzie się nie wybierał. Odpowiadał własnymi ciosami. Miodożer trafiał częściej, ale wydawało się, że Grzebyk niewiele sobie z tych uderzeń robi. Coraz częściej jednak bomby Tymoteusza dochodziły celu. Na minutę przed końcem rozbijany Andrzej stracił równowagę, ale Tymoteusz zaprosił go z powrotem na górę. Tam zawodnicy dalej wymieniali się ostrymi ciosami – Łopaczyk był jednak wyraźnie skuteczniejszy, nie oddając pola.
Sroga bijatyka od początku rundy drugiej. Presja Łopaczyka, ale Grzebyk odpowiada bombami. Dobry fragment Andrzeja, który zaczął też pracować prostymi. Odpowiedział srogą kombinacją Tymoteusz. Jatka co się zowie!
Tylko od czasu do czasu zawodnicy odwoływali się do kopnięć, głównie wymieniając się mocnymi ciosami. Łopaczyk chętnie polował też na doły rywala. Głowy obu odskakiwały co i rusz. Jak oni to wszystko wytrzymywali?
PEŁNE WYNIKI KSW 119: KACZMARCZYK VS. BRICHTA – TUTAJ
Mocne ciosy Grzebyka na siatce, ale Łopaczyk szybko odpowiedział własnymi, zmuszając rywala do oddania pola. Piękna kombinacja Tymoteusza, ale Andrzej odpowiedział własną. Wydawało się, że Grzebyk był nieco skuteczniejszy, jakby zachował nieco więcej sił. Miodożer poszedł w zapasy, przewracając rywala. Utrzymał się przez kilkadziesiąt sekund na górze, ale Double Champ aktywnie atakował z pleców.
Łopaczyk wszedł w rundę trzecią lepiej, traktując rywala mocnymi ciosami, także w kontrach na kopnięcia. Po niespełna minucie walki Tymoteusz łatwo obalił Andrzeja przy siatce. Przedarł się do dosiadu, ale z czasem został zepchnięty do półgardy.
Miodożer znów w dosiadzie. Kilka uderzeń spadło na głowę Grzebyka. Andrzej nie zdołał się wydostać. Łokcie na jego głowę zrzucił Łopaczyk. Dominacja Tymoteusza!
Andrzej broni jednka nie składał, wił się jak zły. Spróbował wrócić na nogi, ale kapitalnie gilotyną zaatakował Łopaczyk! Grzebyk próbował się bronić, ale reprezentant Nemesis zapiął tak ciasno, że ratunku nie było – Andrzej poddał walkę!
Lopaczyk se postaral o velké překvapení, krásná naskočená gilotina. Překvapilo mě, že i v postoji Grzebyka stíhal 👍#KSW119 pic.twitter.com/VPerk0kTHK
— Pavel Trbušek (@PTrbusek) June 20, 2026
Tymoteusz Łopaczyk powrócił tym samym na zwycięskie tory po porażce z Madarsem Fleminasem. Jego bilans w klatce KSW wynosi teraz 3-1.
Dla Andrzeja Grzebyka była to trzecia przegrana z rzędu.
Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.






