
Przebudził się zbyt późno! Marek Samociuk pokonany przez Michala Martinka na KSW 119
Michal Martinek wypunktował dającego się przez prawie dwie rundy obijać Marka Samociuka podczas gali KSW 119 w Radomiu.
Michal Martinek (13-7) nieoczekiwanie po 15-minutowej szermierce na pięści i kopnięcia pokonał faworyzowanego Marka Samociuka (9-6) podczas gali KSW 119 w Radomiu.
Nie forsowali tempa zawodnicy w pierwszych minutach. Samociuk wywierał delikatną presję, czając się głównie na kopnięcia – te na korpus oraz, rzadziej, te na nogi. Polak nie był skory do oddawania pola, polegając na gardzie. Martinek kilka razy spenetrował dobrze jego obronę, dosięgając naszego zawodnika szybkimi ciosami. Zdzielił też Polaka dobrymi wewnętrznymi lowkingami. Także jednak Marek miał swoje momenty, zarówno pod kątem ciosów, jak i kopnięć. Czech był jednak aktywniejszy, szczególnie w końcówce rundy, w której ulokował kilka ciosów na głowie polskiego ciężkiego.
Martinek lepiej wszedł w rundę drugą. Szybkimi ciosami penetrował gardę Samociuka, dosięgając nieruchomej głowy Polaka. Tu i ówdzie dokładał też uderzenia na korpus. Marek nie grzeszył aktywnością. Od czasu do czasu jego ciosy dochodziły celu, ale to Czech był znacznie skuteczniejszy. Twarz Samociuka była już porozbijana, zakrwawiona.
Wyraźnie szybszy Michal co i rusz punktował, szybkimi uderzeniami rozbijając Marka. Polak długimi fragmentami pozostawał w półdystansie, gdzie nie wyprowadzał ciosów, wiele z nich inkasując. Jego garda była dziurawa jak szwajcarski ser. Nawet jeżeli u i ówdzie Polak trafiał, to nie był w stanie naruszyć Czecha. W końcówce rundy drugiej nasz zawodnik nieco podkręcił tempo. Przedzierał się przez uderzenia rywala, trafiając własnymi. Próbował przełamać Martinka, ale ten nadal na ogień odpowiadał ogniem.
PEŁNE WYNIKI KSW 119: KACZMARCZYK VS. BRICHTA – TUTAJ
W trzeciej rundzie długimi fragmentami Polak walczył z mańkuta. Wywierał presję, szukał uderzeń. Wyraźnie podkręcił aktywność, choć i Martinek jej nie obniżał. Czech oddawał pole, ale odgryzał się ciosami. Nasz zawodnik uderzał jednak mocniej, pola nie oddając. Minęły trzy minuty walki.
Samociuk jeszcze podkręcił tempo. Nawet jeśli inkasował soczyste ciosy, to i tak nacierał, odpowiadając własnymi. Postraszył rywala obaleniem. Presja ze strony Samociuka, ale Martinek broni nie składał – nadal był aktywny.
Sędziowie wskazali jednogłośnie na Michala Martinka w stosunku 2 x 29-28, 30-27. Bilans Czecha w KSW wynosi teraz 4-4. W przypadku Marka Samociuka jest to 5-4.
Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.








