
Dominacja totalna! Sean Brady wytarł oktagon Joaquinem Buckleyem na UFC 328
Świetnie dysponowany Sean Brady nie dał najmniejszych szans Joaquinowi Buckleyowi na UFC 328.
Sean Brady (19-2) zdominował Joaquina Buckleya (21-8) w istotnym dla układu sił w wadze półśredniej starciu podczas gali UFC 328 w Newark.
Po minucie walki Brady spróbował dwóch obaleń, ale oba bardzo dobrze obronił Buckley. W końcu jednak, po dwóch minutach rywalizacji, Brady świetnie skontrował niskie kopnięcie przeciwnika, przenosząc walkę do parteru. Trafił od razu do półgardy.
Zrzuciwszy kilka uderzeń, Brady kapitalnie przedarł się do dosiadu. Zasypał wijącego się Buckleya gradem uderzeń, kapitalnie go kontrolując. W końcu zrezygnował jednak z prób ubicia rywala, polując na kimurę. Okazało się to błędem, bo pomimo iż świetnie utrzymał dominującą pozycję, to Brady nie był w stanie wybrać ręki Buckleyowi. Runda pierwsza dobiegła końca.
20 sekund potrzebował Brady, aby uniknąwszy chaotycznych ataków ruchliwego Buckleya, dopaść go, złapać w pasie i przewrócić, od razu trafiając do pozycji bocznej.
PEŁNE WYNIKI UFC 328: CHIMAEV VS. STRICKLAND – TUTAJ
Po raz kolejny, podobnie jak w pierwszej rundzie, Sean kapitalnie przedarł się do dosiadu, nie dając oponentowi ani milimetra przestrzeni. Buckley jednak broni nie składał, wierzgając jak zły. W końcu wypracował sobie tyle przestrzeni, że zerwał się na nogi, od razu rozpuszczając chaotyczne bomby. Jego agresję wykorzystał Brady, natychmiast przenosząc ponownie walkę do parteru. Dwie minuty do końca drugiej rundy.
Brady przeszedł do dosiadu, zrzucając kanonadę uderzeń z góry. Buckley nieźle jednak się bronił. Brady zaczął atakować łokciami. Buckley nie chciał oddać pleców, skupiając się na defensywie, chwilami panicznej. Tu i ówdzie odpalał co prawda własne ciosy z pleców, ale sporo uderzeń przyjął. Rozbrzmiała syrena kończąca drugą odsłonę.
Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!
Wybronił się Joaquin przed pierwszą próbą obalenia ze strony Seana, ale przy kolejnym podejściu nic już nie wskórał, kończąc na plecach. Jego twarz wykrzywił grymas niedowierzania.
Brady pracował ciosami z półgardy, następnie z dziecinną łatwością przedzierając się do dosiadu. Buckley na moment zepchnął go do półgardy, ale z ciosami Brady znów utorował sobie drogę do najbardziej dominującej pozycji. Do końca walki okładał Buckleya młotami i okolicznościowymi łokciami.
Sędziowie wskazali jednogłośnie na Seana Brady’ego w stosunku 2 x 30-25, 30-27.
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.







Sean w formie :-)
Zastanawiający był ten skok kursu na Seana z 1.6 na 3…