
„Dostałem informację, że Sean Shelby pracuje nad walką” – Mateusz Gamrot spodziewa się powrotu do oktagonu UFC „w niedalekiej przyszłości”
Szlifujący formę w ATT Mateusz Gamrot zapowiedział pełną gotowość bojową, nawet na walkę bez uczciwego obozu przygotowawczego.
Mateusz Gamrot przebywa od kilku tygodni na Florydzie, gdzie na matach American Top Team przygotowuje się do powrotu do oktagonu UFC.
W tym roku Gamer miał już propozycję walki – miał zmierzyć się pod koniec lutego z Manuelem Torresem na gali UFC Fight Night w Meksyku, ale termin ten był dla niego zbyt szybki. O tym, dlaczego nie zdecydował się na zaakceptowanie walki, opowiedział w rozmowie z Maciejem Turskim na Kanale Sportowym.
– Powiedziałem, że rywal jak najbardziej ok, ale nie chciałem, wiesz… – powiedział Mateusz. – Nie chciałem na wariata, bo ostatnią walkę z Oliveirą już wziąłem na wariata – tydzień spędziłem na Florydzie, tydzień w Brazylii i po dwóch tygodniach wróciłem na chatę.
– Tamten termin też się pojawił dość szybko. Spędziłbym dwa tygodnie na Florydzie, później musiałbym znowu lecieć do Meksyku i znowu, wiesz, ścierać się z nimi wszystkimi dookoła. Nie chciałem już teraz na wariata postępowac. Powiedziałem, że nazwisko jak najbardziej ok, ale w późniejszym terminie.
W międzyczasie matchmakerzy UFC plany zmienili, przynajmniej wedle Beneila Dariusha. Amerykanin zdradził bowiem kilka dni temu, że miał już oferty walk z Manuelem Torresem zarówno na luty, jak i na marzec, ale z nieznanych mu przyczyn żadnej nie udało się sfinalizować. Benny spodziewa się wobec tego, że z El Loko przyjdzie mu się zmierzyć w kwietniu na UFC 327 w Miami.
– Ale, widzisz, teraz z tego, co widać, to nie wiem, czy ten Torres ma jakieś kontuzje czy coś, bo też z chwili na chwilę przekładają te jego walki, więc nie wiadomo, o co tam chodzi – powiedział Gamer, nawiązując do możliwej walki Torresa z Dariushem. – Nawet więc dobrze, bo jak miałbym się zgodzić, a mieliby przekładać, miałbym się zdenerwować, to lepiej sobie poczekać na spokojnie.
– Siedzę tutaj, zaaklimatyzowany jestem, trenuję, wszystko idzie w górę, powiem wam, dobrze się czuję, więc jakby był krótszy ten termin, to też biorę teraz wszystko, jak idzie.
Polski zawodnik nie ukrywa, że chciałby wyrobić się do maja, bo wtedy komunię obchodzi jego córka Anastazja. Niewykluczone, że się to uda, bo – jak zdradził – trwają już prace nad wyszykowaniem mu przeciwnika.
– Dostałem informację, że Shelby pracuje nad walką – powiedział Mateusz. – Coś, myślę, że się powinno pojawić w niedalekiej przyszłości.
Sklasyfikowany na 7. miejscu w rankingu wagi lekkiej Mateusz Gamrot nie był widziany od października zeszłego roku, gdy we wziętej w zastępstwie walce przegrał przez poddanie w drugiej rundzie z Charlesem Oliveirą.
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.




