
Klamka zapadła w sprawie rywala dla Islama Makhacheva na pierwszą obronę? Wymowne zdjęcie Iana Garry’ego!
Jeśli wierzyć Ianowi Garry’emu, to wybrał on rajd po bitewne usługi mistrza wagi półśredniej UFC Islama Makhacheva.
Wygląda na to, że nastaje czas decyzji w rozgrywce o tron kategorii półśredniej UFC. Ba! Pojawiają się sygnały medialne sugerujące konkretne zestawienie na jej szczycie.
W zeszłym roku pas 170 funtów trafił na biodra Islama Makhacheva, który zdominował na pełnym dystansie Jacka Dellę Maddalenę, zapisując się na kartach historii jako 11. mistrz dwóch kategorii wagowych UFC.
W gronie potencjalnych rywali dla Dagestańczyka na pierwszą obronę pasa najczęściej wymienia się niepokonanego Michaela Moralesa, hałaśliwego Iana Garry’ego, efektownie walczącego Carlosa Pratesa, leciwego ale utytułowanego Kamaru Usmane oraz marzącego o trzecim pasie Ilię Topurię.
Sam Islam Makhachev wyrażał pełną gotowość bojową na starcie z dowolnym rywalem, choć nie ukrywał, że gdyby wybór zależał od niego, to postawiłby na Nigeryjski Koszmar. Doceniając dokonania Usmana, Makhachev uważa też, że stanowiłby on dla niego największe wyzwanie.
Kto finalnie stanie naprzeciwko Islama Makhacheva? Otóż, wszystkie znaki na niebie i ziemi zdają się wskazywać na… Iana Garry’ego. Dlaczego?
Otóż, kilka dni temu menadżer dagestańskiego mistrza Ali Abdelaziz obwieścił, że w pierwszej obronie tronu jego klient zmierzy się z „prawdziwym półśrednim”, tym samym odrzucając kandydaturę wojującego przez lata w wadze piórkowej El Matadora.
Z kolei Ian Garry poinformował w zeszłym tygodniu o rozpoczęciu obozu przygotowawczego do kolejnej walki. Z kim miałby się zmierzyć? Otóż, zdjęcie, jakie opublikował w niedzielę, nie pozostawia wątpliwości, że chodzi o Islama Makhacheva. Irlandczyk obwieścił bowiem, że wybiera się do Tbilisi. Kilka miesięcy temu wskazał natomiast właśnie Gruzję jako miejsce swoich przygotowań do walki z Dagestańczykiem.
– Mówiłem to i obiecywałem: lecę do Gruzji – mówił w zeszłym roku po pokonaniu Belala Muhammada Ian Garry. – Lecę do Gruzji, bo Gruzja ma fenomenalne zapasy, fenomenalne judo, fenomenalne sambo. A gdy próbujesz przygotować się pod rywala pokroju Islama Makhacheva, będzie mi to potrzebne. A zatem, Gruzjo, będę potrzebował waszej pomocy. Każdy leworęczny zapaśnik, każdy gość, który uważa, że może być Islamem Makhachevem… Musimy znaleźć tylko miejsce i widzimy się. Poproszę was o pomoc.
🚨👀 Ian Garry's hidden message
During his post fight press conference, Ian Garry explained that if he were ever matched with Islam Makhachev, he would travel to Georgia to work with the wrestlers there and prepare properly for the challenge. Today he has posted a photo from… pic.twitter.com/Sak8yuSQAp
— Red Corner MMA (@RedCorner_MMA) February 16, 2026
Czy rzeczywiście Dana White i spółka zdecydowali się na dagestańsko-irlandzkie zestawienie, które kilka miesięcy temu Ian Garry zapowiadał jako powtórkę z konfrontacji Khabiba Nurmagomedova z Conorem McGregorem?
Co zaś tyczy się pozostałych zawodników z czołówki wagi półśredniej, to dłuższego czasu spekuluje się, że Carlos Prates pójdzie w bitewne tany z Jackiem Dellą Maddaleną. Nie wiadomo natomiast, co takie zestawienia oznaczałyby dla Michaela Moralesa. Starcie z Kamaru Usmanem? Belalem Muhammadem?
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.




