UFC

Twardoszczęki i ciężkoręki Ateba Gautier pokonał Andreya Pulayeva na UFC 324, ale nie zachwycił

Ateba Gautier pokonał na pełnym dystansie Andreya Pulayeva, choć długimi fragmentami walczył przeraźliwie przewidywalnie.

Nie bez problemów, ale Ateba Gautier (10-1) pokonał gremialnie skreślanego Andreya Pulayeva (10-4) w karcie wstępnej gali UFC 324: Gaethje vs. Pimblett w Las Vegas.

Wybroniwszy się spokojnie przed kilkoma nieśmiałymi próbami uderzeń ze strony, Gautier posłał Pulayeva na deski soczystym prawym krzyżowym. Pozwolił jednak Rosjaninowi wrócić na nogi, gdzie miarowo nacierał, poszukując przede wszystkim prawicy poprzedzonej lewicą – czy to w postaci krosa, czy też sierpa. W wymianach kilka potężnych uderzeń wylądowało na głowie Rosjanina.

Pulayev nigdzie się jednak nie wybierał. Walcząc z mańkuta dobrze orbitował do swojej prawej, unikając prawicy Gautiera. Chwilami Kameruńczyk tracił wręcz balans, szukając za wszelką cenę prawicy. Pulayev coraz częściej kontrował Gautiera, jednocześnie dając nogę. Srogie lewe krosy zaczęły lądować na głowie nacierającego Kameruńczyka. Rosjanin zaczynał wyraźnie przejmować stery walki w swoje ręce. Dręczył też Gautiera srogimi kopnięciami na korpus – czy to okrężnymi, czy frontalnymi. Runda pierwsza dobiegła końca.

Pulayev skuteczniejszy na otwarcie rundy drugiej. Trafiał kopnięciami na korpus, lewym krosem, kontrującym prawym sierpem. Gautier nadal jednak nacierał, poszukując swojej szansy. Grzmotnął Rosjanina krosem, ale ten zamortyzował uderzenie. Pulayev zaczął kąsać rywala lewym sierpowym. Kameruńczyk odpalił middlekick. Gautier zdzielił cofającego się rywala mocnym krosem, posyłając go na deski, czy też wytrącając go z równowagi. Rosjanin szybko zerwał się na nogi.

W dystansie Pulayev potraktował Gautiera kopnięciem na głowę z prostym – oba uderzenia weszły czysto. Jednak przewaga ogniowa należała zdecydowanie do Kameruńczyka, który ponownie posłał rywala na deski w wymianie. Spróbował skończyć go uderzeniami na ogrodzeniu, ale Rosjanin ustał i wybronił się.


PEŁNE WYNIKI UFC 324 – TUTAJ


Tempo walki nieco spadło. Gautier nie nacierał już tak agresywnie, podczas gdy Pulayev ograniczył aktywność, świadom mocy w pięściach rywala. W samej końcówce Rosjanin grzmotnął Kameruńczyka kopnięciem na głowę, ale Gautier nawet się nie zachwiał. Runda druga skończyła się.

Od kopnięcia na głowę – brazylijskiego! – rozpoczął Rosjanin trzecią odsłonę, ale Kameruńczyk ani drgnął. Gautier nadal miarowo nacierał, ale Pulayev dobrze opędzał się od niego kopnięciami, sprawnie kontrolując dystans. W wymianach jednak iskrzyło, gdy Gautier rozpuszczał ręce. Pulayev zdzielił rywala dobrymi ciasnymi lewymi sierpami, trafił kolejnym kopnięciem na głowę – ale Kameruńczyk był nie do znokautowania. Rosjanin był aktywniejszy – rąbał middlekickami na korpus, trafiał ciosami na głowę. Gautier nie oddawał pola, ale nie potrafił ustawić sobie Pulayeva pod mocne uderzenia.

Srogi kros Rosjanina, poprawił middlekickiem, dołożył prosty – ale Gautier nadal nacierał. W końcówce Pulayev unikał już walki, hasając do boków.

Sędziowie orzekli jednogłośnie o zwycięstwie Ateby Gautiera w stosunku 2 x 29-28, 30-27. Kameruńczyk wyśrubował tym samym swój bilans w UFC do 4-0.

Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button