
Paddy Pimblett ani myśli dostosować się do bitewnego harmonogramu Ilii Topurii: „Może spie***lać”
Nie zamierza tańczyć Paddy Pimblett w rytm muzyki wygrywanej przez Ilię Topurię – jak zapowiada, do walki dojdzie tylko na jego warunkach.
Pochłonięty teraz sprawą rozwodową mistrz wagi lekkiej UFC Ilia Topuria obwieścił kilka dni temu, że do akcji zamierza wrócić między kwietniem i czerwcem, mierząc się ze zwycięzcą walki Justina Gaethje z Paddym Pimblettem, ale wygląda na to, że może być zmuszony do zrewidowania swoich planów – przynajmniej w scenariuszu, w którym Brytyjczyk pokona Amerykanina.
Baddy i Highlight zmierzą się już w sobotę – ich starcie uświetni galę UFC 324, która odbędzie się w Las Vegas.
O ile istnieją pewne przesłanki sugerujące, że zwycięstwo Justina Gaethje wcale nie musi sprawić, że w kolejnej potyczce wojował on będzie o zunifikowanie pasów z El Matadorem – Amerykanin przebąkuje o starciu z wygranym rewanżu Maxa Hollowaya z Charlesem Oliveirą – tak w przypadku wiktorii Paddy’ego Pimbletta sprawa wydaje się prosta jak konstrukcja cepa. Otóż, matchmakerzy UFC zrobią, co w ich mocy, aby w oktagonie spieniężyć medialny konflikt pomiędzy Brytyjczykiem i Gruzinem.
Rzecz jednak w tym, że Pimblett i Topuria mają inne plany dotyczące swoich kolejnych występów. Brytyjczyk obwieścił bowiem, że ani myśli dostosowywać się w tym zakresie do Gruzina.
– Nie ma szans, żeby doszło do walki w kwietniu – obwieścił Paddy w rozmowie z TMZ Sports. – Będzie musiał poczekać. Przez niego ja musiałem czekać, to i on może poczekać kilka miesięcy. Kwiecień odpada.
– Tak, będziemy walczyć później, ale nie walczymy w kwietniu. Może spie***lać. Wyjdę do niego jakoś w okolicach lipca. Czerwiec albo lipiec.
Co ciekawe, w grę może wchodzić jednak tylko lipiec, bo Brytyjczyk wielokrotnie już wykluczał występ na gali UFC w Białym Domu – a ta odbędzie się właśnie w czerwcu.
Poniżej zapis z podcastu na żywo (wraz z rozpiską czasową), poświęconego między innymi sytuacji w wadze lekkiej UFC.
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.




