
Deklasacja! Salahdine Parnasse zdominował i znokautował Marcina Helda na KSW 114
Bez zmian na szczycie wagi lekkiej – Salahdine Parnasse zdemolował Marcina Helda w walce wieczoru gali KSW 114.
W pojedynku wieńczącym radomską galę KSW 114 Salahdine Parnasse (22-2) obronił pas mistrzowski wagi lekkiej, nie dając najmniejszych szans zaprawionemu w bojach Marcinaowi Heldowi (31-11), którego znokautował w rundzie drugiej.
Held od razu ruszył na Parnasse’a, podczas gdy odwrotnie ustawiony Francuz hasał do boków. Mistrz doskoczył z jabem, Polak trafił kopnięciem na korpus. Dobrze popracował Held jabem, ale Parnasse grzmotnął go soczystym kopnięciem na głowę! Ustał to jednak Polak.
Francuz zaczął okopywać wykroczną nogę pretendenta mocnymi wewnętrznymi lowkingami. Doszło do zwarcia w klinczu, gdzie Polak od razu zaczaił się na duszenie, wobec czego Parnasse zerwał uchwyt i dał nogę. Mistrz trafił pretendenta srogim kopnięciem na korpus! Odczuł to wyraźnie polski zawodnik.
Parnasse dosięgnął Helda serią ciosów, zdecydowanie górując nad naszym zawodnikiem pod kątem szybkościowym. Tarapaty tyszanina! Zdołał jednak złapać klincz, unieruchamiając Francuza. Zainkasowawszy kolejne uderzenia, w tym te na korpus, zaciągnął mistrza do parteru, lądując na plecach. Parnasse znalazł się w półgardzie, traktując naszego reprezentanta jeszcze kilkoma uderzeniami na głowę i korpus.
Marcin wił się jak zły, próbując przetoczyć Salahdine’a, ale ten doskonale utrzymywał się na górze, jeszcze traktując Polaka dobrymi uderzeniami. Held w końcówce rundy zdołał wrócić na nogi, trzymając klincz. Runda pierwsza dobiegła końca.
PEŁNE WYNIKI KSW 114 – TUTAJ
Marcin od razu rzucił się mocno na Salahdine’a po wznowieniu walki w rundzie drugiej, ale nie był w stanie go złapać. Francuz wymanewrował Polaka, chwilę potem sztukę tę powtarzając.
Parnasse grzmotnął srogim lowkingiem. Hasał do boków, świetnie kontrolując dystans. Gdy Held rzucał się na niego z ciosami, aby skrócić dystans, Francuz karcił go kontrami i dawał nogę. W końcu Marcin zdołał złapać Salahdine’a na tyle mocno, by zaciągnąć go do parteru, choć przypłacił to zainkasowaniem kilku mocnych uderzeń. Francuz był na górze, stopując ofensywne ciągotki pretendenta. W końcu wrócił na nogi, zapraszając tam Polaka.
Potężny middlekicki Parnase’a. Francuz dołożył uderzenia, szybkie, soczyste, precyzyjne. Held spróbował obalenia, ale został rozpłaszczony i zasypany gradem uderzeń. Wrócił na nogi, porozbijany, zmęczony. Czując krew, mistrz ruszył na Polaka, dosięgając go kolejnymi ciosami, głównie na korpus. Held runął na deski, inkasując jeszcze bombę w tył głowy. Parnasse zasypał go uderzeniami z góry, kończąc tę jednostronną walkę.
AND STILL! 🏆
Salahdine Parnasse 🇫🇷 (22-2) wygrywa w 2 rundzie przez TKO z Marcinem Heldem 🇵🇱 (31-11) w main evencie gali #KSW114 w Radomiu i broni pas kategorii lekkiej KSW po raz 4 pic.twitter.com/i0KvetROkN— Świat MMA (@swiat_mma) January 17, 2026
Od początku to była walka do jednej bramki, a szkoda, bo lubię Helda, natomiast Parnasse maszyna #KSW114 pic.twitter.com/Yprqz96p8n
— Sebastian (@Sebinho93x) January 17, 2026
Tym samym Salahdine Parnasse obronił tytuł mistrzowski kategorii lekkiej po raz czwarty.
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.





Niestety to było do przewidzenia… ALE to jak pokazał się Parnasse to jakiś kosmos. On nie może zostać w KSW , On musi iść do UFC. Ja chcę to zobaczyć!!!
Chyba nikt tak Helda nie zdeklasował w karierze jak dziś Parnasse. Jeszcze ta deklasacja z góry w parterze jako stempel. Wielki talent.
Talent jakich mało… Poważnie On musi teraz iść do UFC inaczej będziemy mieli kolejną historię Zawodnika ,który mógł podbić świat ale nigdy się tego nie dowiemy. Teraz jest najlepszy moment – jest młody, w TOP formie, genialny technicznie. Za kolejne 3 lata może być inaczej. Dlatego pomimo Patriotycznego podejścia do KSW liczę na to ,że została mu jeszcze ta ostatnia walka i zobaczymy go w UFC.
To już jest absolutna topka UFC. Oby w tym roku!