
Szalony powrót! Porozbijany, bez oka, Kamil Kraska pokonał Igora Cavalcantiego na FNC 25!
Prawdziwy bitewny thriller zafundował polskim fanom Kamil Kraska, który zmierzył się na FNC 25 z Igorem Cavalcantim.
Kamil Kraska (14-3) pokonał Igora Cavalcantiego (11-2) po szalonym widowisku w co-main evencie gali FNC 25 w chorwackim Varazdinie, po raz pierwszy broniąc tytuł mistrzowski wagi półśredniej.
Oba zawodnicy rozpoczęli od lowkingów. Brazylijczyk wybronił łatwo zapaśniczą próbę Polaka. Mocny lowking Brazylijczyka, srogie ciosy! Kamil wyłapał kilka mocnych uderzeń, oddając pole. Spróbował obalenia, ale Cavalcanti znów z łatwością się wybronił.
W dystansie Brazylijczyk rozbijał naszego zawodnika prostymi, kopnięciami. Kilka mocnych uderzeń dotarło nieruchomej kompletnie głowy naszego reprezentanta. Jest lewy prosty Kraski. Kolejny! Kros Cavalcantiego! Polak znów nie zdołał przenieść walki do parteru.
Na środku Brazylijczyk wyraźnie skuteczniejszy. Trafiał ciosami, frontalami na korpus. Na moment sam przewrócił naszego zawodnika. Ostre wymiany, obaj zawodnicy trafili. Proste z obu stron dochodziły celu raz za razem! Potężne ciosy Cavalcantiego! Kraska na miękkich nogach, rozbijany! Brazylijczyk bliski skończenia! Polak spróbował desperackiego obalenia! Był bliski przeniesienia walki do parteru, ale Cavalcanti wybronił się. W dystansie zdzielił Kamila kolejnymi uderzeniami, ale Polak w końcu zdołał przewrócić rywala.
Cavalcanti potraktował naszego zawodnika serią uderzeń z pleców. Kamil spróbował przejść gardę rywala, ale kompletnie stracił równowagę i skończył z Brazylijczykiem za swoimi plecami. Zdołał jednak wrócić na nogi, ale tam był rozbijany przez Cavalcantiego – choć próbował kontrować obrotowym łokciem. Runda pierwsza dobiegła końca. Polak schodził do narożnika z praktycznie zamkniętym lewym okiem.
Przed rozpoczęciem drugiej odsłony sędzia wezwał lekarza, który sprawdził wzrok Kraski, dopuszczając go do dalszej walki.
Od początku rundy drugiej głowa Kamila pozostawała nieruchoma. Sporo uderzeń Igora doszło celu. Dobry lowking Kamila. Próba zapaśnicza naszego zawodnika… Nieudana. W wymianach obaj trafili. Kolejny dobry lowking Polaka. Obalenie? Brak. Proste z obu stron. Walka nieco się wyrównała. Kraska też miewał teraz swoje momenty w stójce.
Kombinacja 1-2 Brazylijczyka – w punkt. Cavalcanti wydawał się już jednak nieco zmęczony. Spróbował obalanie – bez powodzenia. Trafił na rozerwanie. Polak poszedł w zapasy, ale w kotłach nikt nie ustabilizował pozycji na górze. W dystansie cepeliada, obaj zawodnicy nie dawali rady w obronie, co i rusz trafiając. Niby mocniej trafiał Cavalcanti, ale Kraska broni nie składał.
Na dwie minuty przed końcem polski zawodnik w końcu przeniósł walkę na dół, tam szybko przedzierając się do dosiadu. Zaatakował trójkątem rękami! Ciasno… Koniec! Cavalcanti poddał walkę!
NEVEROVATNO SRCE KAMILA KRASKE
🇵🇱 Kamil Kraska arm trianglom u drugoj rundi!
Apsolutno neverovatno šta je sve preživeo da bi na kraju ovako došao do trijumfa#FNC25 pic.twitter.com/d7tfnm6HTd— Kavez MMA (@KavezMma) November 29, 2025
Kamil Kraska obronił tym samym po raz pierwszy pas mistrzowski, notując piąte zwycięstwo z rzędu, czwarte kolejne przez skończenie.
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.




