Dwie pierwsze gale UFC we współpracy z Paramount zwieńczą urągające sportowej przyzwoitości walki – czy stanie się to standardem organizacji?
Dana White ogłosił najważniejsze walki dwóch pierwszych przyszłorocznych gal – UFC 324 i UFC 325. W tej pierwszej o tymczasowy pas wagi lekkiej powalczą Justin Gaethje i Paddy Pimblett – z gry wypadł Arman Tsarukyan – a w tej drugiej mistrz wagi piórkowej Alexander Volkanovski zmierzy się w rewanżu z Diego Lopesem.
Dlaczego oba zestawienia to sportowa farsa? Co dalej z Armanem? Czy UFC idzie śladami boksu – ku samozagładzie?
Poniżej nagranie poświęcone ostatnim ogłoszeniom oraz dwa słowa komentarza nt. kondycji UFC.
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.







To są jakieś żarty. Nie lubię Armana, ale w tej chwili nie ma lepszego zawodnika w kategorii lekkiej. Topuria stoczył jedną walkę i już zrobił sobie półroczną przerwę po której chce walczyć wagę wyżej. Justin i Grubas z Anglii zostaliby pokonani przez Armana na jednej gali tego samego wieczoru. UFC od jakiegoś czasu robi sobie jaja ze swoich fanów. Jedna z najciekawszych kategorii wagowych została zablokowana co najmniej na rok, a tymczasowe pasy mogą sobie wsadzić wiadomo gdzie, bo tyle są warte.