UFC

„Rozmawiałem z nim na backstage’u” – Gamrot zdradził, o ile cięższy jest od niego Makhachev, zabrał głos nt. potencjalnych wspólnych treningów

Mateusz Gamrot opowiedział o potencjalnych treningach z dagestańską ekipą Khabiba Nurmagomedova, wyjaśniając też, dlaczego póki co są one niemożliwe.

Mateusz Gamrot wyciągnął kilka cennych wniosków z niedawnej porażki z Beneilem Dariushem w ramach arabskiej gali UFC 280.

Udzielając licznych wywiadów w zeszłym tygodniu, Polak zwrócił uwagę, że musi podchodzić do walk bardziej elastycznie, posiadając kilka różnych planów taktycznych, aby dostosować się do poczynań rywala. Zamierza też popracować nad stójką, także w obszarze wyprowadzania kopnięć, które przypłacił w Abu Zabi knockdownem.

Gamer podkreślił też, że musi poprawiać swoją fizyczność. Zdaje sobie bowiem sprawę, że na najwyższym poziomie rywalizacji o wyniku walk często decydują detale – a siła jest niewątpliwie jednym z nich. Polak poruszył ten temat, gdy w trakcie rozmowy z fanami padło pytanie o potencjalne starcie z nowym mistrzem Islamem Makhachevem, który tego samego wieczoru poturbował Charlesa Oliveirę.

– No z Islamem ciężko będzie na pewno – przyznał Mateusz. – Miałem okazję zamienić z nim parę słów, tak jak i z Khabibem. Też nie wiem, czy o tych słowach Khabiba o mnie, które ciągle wypowiadał, nie zacząłem za bardzo myśleć zamiast skupić się na innych celach.

– Wracając do Islama, zamieniliśmy kilka słów na backstage’u. Powiedział mi, że na co dzień waży 83-84 kg. Taka jest jego naturalna waga. Moja naturalna waga to jest 79-80 kg, więc jest między nami 4-5 kilo różnicy w takim suchym mięśniu. To bym musiał więc zniwelować troszkę.

– Ale wiecie, gdyby siła decydowała, to słoń byłby królem dżungli, a nie lew. Wiem, że muszę pracować nad tą siłą, będę to robił, ale też też się jakoś nie napinam – muszę mieć spryt, technikę i być bardziej sneaky. Tylko muszę bardziej to wszystko łączyć.

Zapytany, czy chciałby dołączyć do dagestańskiej ekipy, aby razem z nią trenować, Gamer nie pozostawił wątpliwości, choć jednocześnie scenariusz taki w najbliższej przyszłości wykluczył.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

– Kurczę, nie wiem (czy oni chcieliby ze mną trenować) – powiedział. – Na pewno ja bym chciał z nimi trenować, z ekipą Khabiba. Jak tam sobie śledzę jakieś urywki albo coś, to naprawdę świetnie to wygląda.

– Ale myślę, że w aktualnej sytuacji, gdy jesteśmy razem w czubie kategorii lekkiej – bo nie ma co ukrywać, pomimo porażki jestem na 8. miejscu w rankingu, więc też fajnie i cieszy mnie to, że nie spadłem…

– Islam jest teraz mistrzem, więc nasza walka w przyszłości na pewno się wydarzy. Teraz jakiekolwiek trenowanie z nim czy kimkolwiek innym z czuba kategorii to jest w moim przypadku bardziej takie odsłanianie się i pokazywanie, gdzie ja jestem dobry, co robię, jakie mam słabe strony. Mniej korzyści dla mnie.

– Ewentualnie takie trenowanie z Islamem czy dagestańską ekipą mogłoby być dopiero po walce z Islamem, czyli za kilka lat. Na razie nie ma co w ogóle tego rozkminiać.

Do akcji Mateusz Gamrot chce wrócić w okolicach kwietnia lub maja. Najchętniej skrzyżowałby wówczas rękawice z Charlesem Oliveirą, ale jest też otwarty na każdego rywala z czołówki.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button