UFC

(VIDEO) Świat się śmieje! Conor McGregor rzucił Panu Bogu w okno!

Pewne jest jedno – Conor McGregor baseballistą z pewnością nie zostanie.

Były podwójny mistrz UFC Conor McGregor posiada już pewne niechlubne doświadczenie w partaczeniu największych amerykańskich sportów na oczach milionów widzów.

Z poniższych rzutów, które zademonstrował w 2018 roku na Cowboys Stadium w Dallas, do dzisiaj żartują znawcy futbolu amerykańskiego, a ci co złośliwsi z przekąsem dodają, że znacznie lepiej wychodzą Irlandczykowi rzuty wózkiem w autobus.

Tymczasem wtorkowym wieczorem w Chicago na Wrigley Field Notorious spróbował swoich sił w innej ubóstwianej w Stanach Zjednoczonych dyscyplinie – baseballu. Wcielił się mianowicie w miotacza – czyli zawodnika rzucającego piłkę.

Próby tej, z której nagranie obiegło już cały świat – i to kilka razy! – miło wspominał jednak nie będzie… Irlandczyk kompletnie bowiem spudłował, rzucając piłkę Bóg jeden raczy wiedzieć gdzie.

Na usprawiedliwienie Irlandczyka trzeba jednak dodać, że ledwie kilka tygodni temu zaczął chodzić po złamaniu prawej nogi, jakiego doznał w przegranej trylogii z Dustinem Poirierem.

Notorious może też pocieszyć się, że swego czasu 50 Cent, z którym zresztą swego czasu miał na pieńku, wypadł równie fatalnie…

Znacznie lepiej Irlandczyk wypadł kilka lat temu na boisku do koszykówki.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Conor McGregor przechodzi cały czas rehabilitację po wspomnianym złamaniu kości piszczelowej i strzałkowej w starciu z Diamentem. W oktagonie jest spodziewany latem przyszłego roku – pod warunkiem, że rekonwalescencja pójdzie dobrze.

Pomimo aż trzech porażek w czterech ostatnich występach Notorious broni nie składa. Wielokrotnie w ostatnich tygodniach zapowiadał mocny powrót do walki o najwyższe laury.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button