UFC

„Samo zwycięstwo to za mało” – Alexander Volkanovski zamierza pozyskać „niedzielnych fanów”, spektakularnie kończąc Brian Ortegę

Rozdający karty w wadze piórkowej UFC Alexander Volkanovski zapowiada spektakularne skończenie w starciu z Brianem Ortegą na UFC 266.

Trzy ostatnie walki mistrza kategorii piórkowej UFC Alexandra Volkanovskiego kończyły się decyzjami sędziowskimi, którymi pokonywał Jose Aldo i dwukrotnie Maxa Hollowaya.

Jednak w sobotę Australijczyk zrobi wszystko, aby serię zwycięstw podtrzymać, ale tym razem skończyć swojego rywala, którym w walce wieczoru gali UFC 266 w Las Vegas będzie Brian Ortega. Nie pozostawił co do tego najmniejszych wątpliwości w rozmowie z DailyTelegraph.com.au, przyznając, że czuje się w pewien sposób niedoceniany.

– Udowodniłem już, że jestem najlepszym piórkowym na świecie – powiedział Alexander. – Jak jednak widzicie, czasami to nie wystarcza.

– Nie zrozumcie mnie źle. Jest w cholerę ludzi, którzy w pełni doceniają moje umiejętności, którzy rozumieją, że jestem kilka poziomów wyżej niż reszta dywizji.

– Są też jednak inni, których przyciągają tylko jakieś szalone momenty w oktagonie. Bajeczne skończenia. Chcę więc teraz przejąć tych niedzielnych fanów, którzy w walkach szukając tylko krwi.

– Ten biznes jest też w końcu rozrywką. Rozumiem to. Samo zwycięstwo w ten weekend to za mało. Chcę wyjść tam do Briana Ortegi i postawić pieczęć.

Przygotowania do walki Alexander Volkanovski po raz kolejny odbył wyłącznie w Australii, z powodu sanitarnych obostrzeń nie będąc w stanie zawitać do City Kickboxing w Auckland. Zapewnił jednak, że jest w dobrej formie, choć jednocześnie przyznał, że sama organizacja obozu przygotowawczego do najłatwiejszych nie należała.

Pomimo tych trudności mistrz wejdzie w sobotę do oktagonu z morderczymi intencjami.

– Powiedzmy sobie szczerze, zwycięstwo to świetna sprawa, ale ludzie tak naprawdę zapamiętują występ – powiedział. – Będzie więc spektakularne skończenie.

– Mówię o tych szalonych akcjach, które potem robią furorę w mediach społecznościowych. Słyszeliśmy, jak mówił o tym kiedyś Jon Jones. Samo wygrywanie nie liczy się tak bardzo jak sposób, w jaki wygrywasz. Samo zwycięstwo to za mało.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

– Możesz poniewierać gościa przez pięć rund, ale ludzie zapamiętują i tak tylko tych, którzy efektownie kończą walki. Gdy więc Ortegę dopadnie zmęczenie, wykorzystam to.

– Zmęczę gościa i potem go poskładam. Jest za dużo rund, żeby to przetrwał. Oczywiście Ortega to odporny gość. Gdy więc będzie świeży, to ze swoim dobrym jiu-jitsu będzie trudny do poddania. Można więc poszukać nokautu, ale tam też jest odporny. Ma niezłą szczękę.

– Gdy jednak zacznie się męczyć, wtedy pojawi się niezliczona liczba szans, aby go skończyć. Przewiduję, że dojdzie do tego w trzeciej rundzie.

Jednocześnie Alexander Volkanovski zapewnił, że nie zamierza szczególnie zmieniać swojego stylu walki. Jest przekonany, że posiada wszelkie umiejętności, aby skończyć amerykańskiego pretendenta bez podejmowania jakiegoś szalonego ryzyka w oktagonie.

– Nadal będę wyrachowany – zapowiedział. – Chcę go skończyć, ale nie oznacza to, że będę tam wdawał się w szalone wymiany ze szczęką w górze i szalonymi cepami. Jestem na to zbyt sprytny.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

– Na początku Ortega nie będzie łatwy do upieczenia. Będę więc musiał uważać. Po jakimś czasie zobaczycie jednak, jak zwalnia. Zacznie się wahać. Wtedy ruszę.

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Komentarze: 3

  1. Nic nie mam do Volkanowskiego, dobry zawodnik, ale faktycznie nie porywa ani swoją osobą, ani stylem walki jako mistrz. Wolałbym Ortegę na tronie. Holloway wygrał z nim według mnie drugą walkę.

Dodaj komentarz

Back to top button