Polskie MMAUFC

„Guram to dobry gość, wielki szacunek” – Mateusz Gamrot w pierwszym wywiadzie po UFC Fight Island

Mateusz Gamrot podsumował przegrany debiut pod sztandarem UFC, w którym uległ niejednogłośnie Guramowi Kutateladze.

Podczas sobotniej gali UFC FN w Abu Zabi Mateusz Gamrot przegrał w swoim debiutanckim występie pod sztandarem amerykańskiego giganta z Guramem Kutateladze.

Pojedynek był niezwykle wyrównany, ale ostatecznie sędziowie wskazali niejednogłośnie na Gruzina, który jednak natychmiast w wywiadzie po walce stwierdził, że to ręka Polaka winna była powędrować do góry.

W pierwszym po gali wywiadzie, jakiego udzielił Denisowi Geyko z RT Sport, Gamer podsumował swój występ.

– Wszystko dobrze, bo czuję, że wygrałem tę walkę – powiedział Mateusz. – Sędziowie mieli jednak inne zdanie. Nie wiem. Ludzie wysyłali mi wiadomości z gratulacjami. Czołowi zawodnicy i trenerzy mówili mi, że wygrałem tę walkę.

– Wszystko w porządku. Teraz muszę odpocząć. Czekam na swoją kolejną szansę.

Sobotnia porażka jest pierwszą, jakiej rywalizujący zawodowo od 2012 roku kudowianin doznał w swojej zawodowej karierze. Przyznał, że w związku z tym odrobinę zeszła z niego presja, choć nie taki był plan.

– Troszkę tak – przyznał, zapytany, czy utrata nieskazitelnego bilansu w pewien sposób zmniejszyła ciążącą na nim presję. – Jednak było dla mnie bardzo ważne, aby wygrać tę walkę. Otrzymaliśmy jednak z Guramem bonus za Walkę Wieczoru. To też dobre dla mnie i dla Gurama.

Gamrot wypowiedział się z dużym uznaniem i szacunkiem o Kutateladze, doceniając jego wypowiedzi po walce.

– Bardzo miłe – powiedział. – Guram był bardzo szczery. Wie, że przegrał tę walkę. Nie da się cofnąć czasu.

– Guram to dobry gość – dodał Mateusz. – Wielki szacunek dla niego za to, co powiedział. Bardzo dobra walka.

Obaj zawodnicy spotkali się jeszcze po gali w restauracji, gdzie wymienili uprzejmości, życząc sobie nawzajem powodzenia w kolejnych pojedynkach.

– Był mocny – stwierdził Gamrot, zapytany, czy Kutateladze był najtrudniejszym rywalem w jego karierze. – Nie wiem. W UFC wszyscy są mocni. Nie ma tu słabych.

Teraz Gamer planuje zregenerować swój organizm po wycieńczających kilku miesiącach. W tym roku do oktagonu wracać już nie zamierza.

– Teraz muszę odpocząć, bo w ostatnich trzech miesiącach zrobiłem trzy walki – powiedział. – Jestem teraz bardzo zmęczony. Zobaczymy, co się wydarzy.

– Teraz potrzebuję odpoczynku. Chciałbym powrócić po nowym roku. Może między styczniem i marcem. Będę gotowy.

Cały wywiad poniżej:

Obstawiaj wszystkie walki UFC na PZBUK i odbierz cashback 200 PLN

*****

Koszulki Lowking.pl dostępne w sprzedaży!

Powiązane artykuły

Komentarze: 6

  1. Powiedz to mojemu bukowi Mati :)

    Najważniejsze to wyciągnąć wnioski i zadać sobie pytanie czy może na tych koni piórkowa nie jest optymalna? Z drugiej strony Gamer narzekał, że są problemy z cięciem do pióra. I kwestia narożnika. Janek wrócił do podstaw. Tybura z Kościelskim. Bez trenera w narożniku będzie ciężko.

  2. Oczekiwałbym więcej samokrytyki. Strasznie bliska walka, w której wiele rzeczy wyglądało mocno średnio. Niezależnie od decyzji sędziowskiej.

    Ale być może Gamer o tym wszystkim świetnie wie, i będzie szlifował słabsze strony, chodź ten wywiad na to nie wskazuje..

  3. Obawiam się, że kolejny rywal będzie mocno szedł do przodu będąc w przekonaniu, że ciosy Gamrota nic nie ważą. Były deski i dużo szczęścia że rywal nie wykorzystał okazji. Do zapasów w UFC trzeba piekielnej siły, a kat. to najmocniej obsadzona kategoria i samymi zapasami się nie wygra. Gamrot może być tak pewny i butny jak Asia przegrywając/wygrywając walki o włos, ale Top15 sprowadzi na ziemię. Takim stylem nie zawojuje się najlepszej organizacji. Te porównania do Janka nie trafione ponieważ Błachowicz jest dużym gościem w swojej dywizji i do tego bardzo silnym. Bardziej bym obstawiał historię Jotko, który odbija się od top15.

  4. Panowie, ale Jotko to niedoceniany (z ciągle wypominanymi jakimiś bzdurami „z pruciem”) gość z wybitnym na nasze realia bilansem w UFC i dla mnie… był faworytem z przehajpowanym Muradowem. Top15 u Gamera uznałbym za fenomenalny sukces w lekkiej i nadal w Gamrota wierzę, musi tylko pójść po rozum do głowy, że bez zaplecza (niekoniecznie amerykanskiego, może powrót do korzeni?) sam nic nie zwojuje. Czy Janek jest duży w półciężkiej? Nie powiedziałbym, ale na pewno piekielnie krzepki i silny. Gamrot musiał zjechać z soku, przedtem był dużo większy, ale może to kwestia rywali jakich miał? Tak czy siak, nadal liczę na owocną karierę MG w UFC. War Gamrot!

    1. Wielu kibiców doradza Gamrotowi przejście do piórkowej i wydaje mi się, że to naprawdę może mieć sens. Wiadomo, że to jest takie gdybanie…przyszłoby co do czego i mogłoby się okazać, że Gamer zajechany ścinaniem do piórkowej okazałby się flakiem.

      Ale w teorii wygląda to ciekawie. Nie jest jakimiś dużym lekkim, a w piórkowej miałby bardzo dobre warunki fizyczne. I przede wszystkim jestem zdania, że w tej kategorii byłby wstanie zdominować zapaśniczo i parterowo bardzo wielu zawodników, po prostu mógłby skupić się na swojej najmocniejszej płaszczyźnie, a stójkę traktować jako środek do celu.

      W lekkiej jest to problematyczne, nie brak tu silnych, mających przyzwoite, dobre TDD zawodników. Będą problemy to pozostanie bić w tej mocno przeciętnej stójce przez wiele czasu. Ciosu specjalnie nie ma, szczęka niby dobra, ale pierwsza walka w UFC i już nokdaun zaliczył, i ogólnie jest jaka jest ta stójka…Widzę piętrzące się problemy w lekkiej, no chyba, że ostatni występ to jakiś niewypał.

Dodaj komentarz

Back to top button