UFC

„Ja, Rogan i Anik mieliśmy siedzieć osobno” – Daniel Cormier o środkach ostrożności na UFC 249

Daniel Cormier opowiedział o kulisach organizacji niedoszłej gali UFC 249 w Lemoore w stanie Kalifornia.

Goszcząc w poniedziałkowym podcaście Ariela Helwaniego, Daniel Cormier potwierdził, że miał pracować w charakterze komentatora odwołanej ostatecznie gali UFC 249. Poinformowano go o tym – a w zasadzie: zapytano, czy byłby zainteresowany – telefonicznie w zeszłym tygodniu.

– Gdy do ciebie dzwonią i pytają, czy chcesz komentować, nie ma złej odpowiedzi – zapewnił Cormier. – Rozumiecie? Nie ma złej odpowiedzi. Możesz powiedzieć „tak”, możesz powiedzieć „nie”. Możesz powiedzieć „nie” i w żaden sposób nie wpłynie to na twoje sprawy. Robisz, jak uważasz. Podchodzą do tego na zasadzie „po prostu pytamy”.

– Powiedziałem, że chcę jechać na galę. To wszystko wyszło, zanim jeszcze pojawił się ten temat z Dominickiem Cruzem walczącym o tytuł (z Henrym Cejudo). „Może on pojedzie, ale jeśli będzie miał tę walkę, to chciałbyś pracować?” – zapytali. Jasne, biorę to.

– Zadzwonili więc, powiedzieli mi o wszystkich procedurach, o tym, jak to będzie wyglądać. Wiecie, że jestem gościem, który na ogół jeździe wszędzie z przyjaciółmi. Mając zaś na uwadze, że jestem z Kalifornii, gdzie miała odbyć się gala, największym bólem było to, że nikt nie mógł ze mną jechać. Nikt. Powiedzieli: DC, musisz być sam. Przyjeżdżasz do hotelu, sprawdzają, czy wszystko z tobą w porządku. Potem idziesz na halę, komentujesz i odjeżdżasz.

DC – podobnie jak Dana White – nie miał wątpliwości, że środki bezpieczeństwa przedsięwzięte przez UFC były wystarczające. Nie miał najmniejszych obaw co do swojej pracy podczas wydarzenia.

– To było szalone, co próbowali tam zaplanować, żeby zapewnić nam bezpieczeństwo – powiedział Cormier. – Ja, (Jon) Anik i (Joe) Rogan mieliśmy być rozsadzeni po różnych stronach oktagonu. Po to, aby zachować społeczne dystansowanie, być od siebie z daleka.

Kasyno i hotel Tachi Palace w Lemoore na terenie rezerwatu indiańskiego, gdzie miała odbyć się gala, znajduje się jedynie 2,5 godziny jazdy od miejsca zamieszkania Daniela Cormiera.

– Gdy odłożyłem wtedy telefon, poczułem, że bezpieczniejszy będę na tej gali niż gdziekolwiek indziej – powiedział Daniel. – Byliby tam tylko zdrowi ludzie. Bylibyśmy od siebie i tak na dystans. Dostajesz wypłatę, a poświęcasz na to tylko jeden dzień. Mogłem tam jechać w sobotę rano, skomentować walki i wrócić późnym wieczorem. Dla mnie było perfekcyjnie.

Były mistrz kategorii półciężkiej i ciężkiej powiedział, że w trakcie organizacji nie przewidziano żadnych kontaktów komentatorów – z nikim. Każdy miał swoją osobną szatnię, zrezygnowano z makijażystek, które zawsze dbają o twarz komentatorów.

– Wyglądało na to, że podjęli wszelkie niezbędne kroki, aby wszyscy pozostali zdrowi.

Gala UFC 249 została jednak odwołana na 10 dni przed terminem. Dana White został poproszony o ustąpienie przez najwyższy szczebel zarządczy w The Walt Disney Company, gdzie wcześniej uprzejmy telefon wykonał gubernator Kalifornii Gavin Newsom.

Obstawiaj wszystkie walki UFC na PZBUK i odbierz darmowy zakład 50 PLN

*****

Fred

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button