UFC

„Mógł w klatce pie*dolnąć srogie promo…” – Jorge Masvidal rozczarowany Conorem McGregorem, zapowiada chrzest Kamaru Usmana

Jorge Masvidal ogłosił rezygnację ze starań o walkę z Conorem McGregorem, skupiając się na Kamaru Usmanie, którego sympatią zdecydowanie nie darzy.

Jorge Masvidal robił, co mógł, aby podczas gali UFC 246 w Las Vegas przyciągnąć uwagę Conora McGregora, który w walce wieczoru zdemolował Donalda Cerrone.

Starcie to obserwował w… szlafroku Versace! Bliźniaczo podobnym do tego, w jakim przed walką z Floydem Mayweatherem Jr. podczas jednego z treningów paradował Irlandczyk.

Na tym jednak nie koniec, bo i UFC dołożyło starań, aby położyć medialne fundamenty pod potencjalne starcie Masvidala z McGregorem. Tuż przed walką wieczoru – gdy oglądalność sięgała prawdopodobnie zenitu – Amerykanin udzielił wywiadu Megan Olivi, opowiadając oczywiście właśnie o możliwym pojedynku z Irlandczykiem.

Wszystko to zdało się jednak na nic. Rozbiwszy Kowboja w czterdzieści ledwie sekund, Notorious podtrzymał bowiem narrację sprzed gali – nie wyróżniając żadnego rywala, zakomunikował, że może wyjść do każdego z nich.

Jak się okazuje, Gamebred nie jest takim spraw obrotem zachwycony…

– Wiemy tylko, że koleś nie chce się bić, więc od tej chwili mam wyjebane – powiedział w programie Ariel Helwani’s MMA Show. – Zostawiam tę walkę. Koleś nie chce się bić. Nie zmuszam słabszych do walki. Wygląda więc na to, że spadnie głowa Usmana. Przypieczętował los Usmana. Ten gość nie chce się pizgać. Jeżeli chce trylogii z Diazem, niech ci Bóg błogosławi, bracie. Rób swoje. Mam wyjebane po całości. To tylko pieczętuje los Usmana. Usmanie, ty skurwielu – jesteś martwy.

W sierpniu zeszłego roku po pokonaniu Anthony’ego Pettisa wyzwanie Jorge Masvidalowi rzucił z oktagonu Nate Diaz, co zaprowadziło obu do walki dwa miesiące później w Nowym Jorku. I wygląda na to, że w sobotę w Las Vegas Uliczniki z Miami liczył na podobny scenariusz.

– Tam na miejscu mógł pierdolnąć srogie promo – powiedział o Conorze Jorge. – Mógł po prostu nakręcić promo. Biorąc jednak pod uwagę, co mówił, nie sądzę, aby tego chciał. Tygrysa trzeba jednak nakarmić. Jestem już znudzony brakiem tych, kurwa, walk.

Nie jest jednak tak, że Irlandczyk w rozlicznych wywiadach po sobotniej gali w Las Vegas wykluczył starcie z Jorge Masvidalem. Nie był co prawda pod wrażeniem jego komicznego stroju, a i do pasa Najostrzejszego Skurwiela podchodził z pewną rezerwą, ale solennie zapewniał, że nie odmówiłby mu walki.

– Byłoby dobrze – powiedział Masvidal na uwagę, że być może nie wszystko jeszcze stracone – Jeden z tych gości musi do mnie wyjść. Skłaniam się teraz w kierunku Usmana. Sposób, w jaki się wypowiada, te wszystkie bzdury… Jeśli jednak Conor tego chce, załatwimy to. Nie będzie to trudne, ale nie zamierzam tutaj siedzieć i bawić się w jakieś dyrdymały. Chcę się po prostu pizgać.

Masvidal zaznaczył, że nie ma żadnego problemu, jeśli McGregor nie chce tej walki. Nie będzie czuł żadnej urazy. Rozumie, że Irlandczyk może mieć własne plany, na przykład w kategorii lekkiej. Jest jednak przekonany, że z nim czy bez niego i tak w kolejnym pojedynku zarobi krocie.

– Za walkę z Conorem zarobiłbym znacznie więcej, ale jeśli chodzi o osobiste podejście, gdyby pieniądze były takie same, o wiele więcej przyjemności dałoby mi zdeformowanie twarzy Usmana niż Conora – powiedział Jorge – Miałbym szczerą przyjemność niczym dzieciak otwierający w święta wiele prezentów, gdyby Usman okazał się kolesiem, którego ochrzczę. Jest coś takiego w jego twarzy… Nie podoba mi się. Nie siedzi mi. Nie lubię też jego podejścia. Te komentarze: „kto?”. Robię to od szesnastu, kurwa, lat. Jestem zawodnikiem roku i jestem w twojej jebanej dywizji, a ty zamierzasz bawić się w jebanego pajaca, pytając „kto”? Koleś nie ma osobowości. Ma siedemnaście popierdolonych osobowości, ale żadna nie jest dobra w TV. Chcę więc go zajebać. Jeśli nie będzie tego chciał, to nie będzie chciał. Będę stawiał sprawę jasno w każdym, kurwa, wywiadzie, w którym zostanę zapytany o tego tchórza. Otóż, chce walczyć z kolesiem, który jest w rankingu pode mną (Leonem Edwardsem). Kolesiem, którego już kiedyś pokonał.

Jeśli natomiast okaże się, że dostępny nie będzie ani Conor McGregor, ani Kamaru Usman – wieść gminna niesie, że boryka się z kontuzją – co zamierza Jorge Masvidal? Otóż, jego menadżer Abe Kawa w takim scenariuszu nie wyklucza rewanżowej konfrontacji z Natem Diazem.

Cały wywiad poniżej:

Obstawiaj wszystkie walki UFC na PZBUK i odbierz darmowy zakład 50 PLN

*****

Conor McGregor 2.0? Anatomia 40-sekundowej destrukcji!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button