UFC

„Idę po mistrzostwo” – Johnny Walker po demolce na Justinie Ledecie

Johnny Walker opowiedział o dominującym zwycięstwie z Justinem Ledetem podczas gali UFC on ESPN+ 2 w Fortalezie i dalszych planach sportowych.

Z UFC przywitał się z przytupem, przed niespełna trzema miesiącami brutalnie nokautując Khalila Rountree. Wczoraj natomiast Johnny Walker podczas gali UFC on ESPN+ 2 w Fortalezie potwierdził drzemiący w nim potencjał i związane z nim nadzieje, ekspresowo i efektownie ubijając Justina Ledeta.

Czekałem na trzy rundy i byłem przygotowany na trzy rundy, ale udało się w 15 sekund.

– powiedział Johnny podczas konferencji prasowej po gali.

Napociłem się porządnie podczas rozgrzewki i miałem jeszcze dużo energii po nokaucie. Dlatego musiałem spożytkować ją na świętowanie. Byłem bardzo podekscytowany.

Brazylijczyk zapewnił, że obrotowy backfist, którym posłał na deski Amerykanina, nie był przypadkowy. Jednocześnie zaprzeczył, jakoby przestrzelone kopnięcie, jakim chciał potraktować znajdującego się w parterze rywala, było wymierzone w głowę.

Trenuję pod to wszystko, jestem zawodowcem.

– powiedział.

Wiem, co robię w klatce. Wiem, że kopnięcie na głowę byłoby nielegalne. Kopnąłem go w brzuch.

Johnny’ego Walkera wyróżnia nie tylko kreatywny styl walki, ale też widowiskowe wejścia do oktagonu, podczas których doskonale się bawi, chwaląc się tanecznymi ruchami.

Nie denerwuję się (walką).

– powiedział.

Robię to, co kocham. Jestem gotowy. Urodziłem się wojownikiem. Jestem walką. Jestem bardzo szczęśliwy.

Drugim z rzędu nokautem 26-latek wywołał spore poruszenie w świecie MMA. Wielu wróży mu nie lada karierą, widząc w nim zawodnika, który z czasem może wojować o pas mistrzowski wagi półciężkiej.

Myślę, że ludzie teraz mnie dostrzegają, bo nadchodzę. Idę po mistrzostwo.

– powiedział Johnny.

Ludzie będą mnie znali – ale jeszcze nie teraz, bo nic jeszcze nie pokazałem. Mam o wiele więcej do pokazania. Mam nadzieję, że w kolejnej walce może będą dwie rundy.

W całej karierze tylko raz walczyłem trzy rundy. Na ogół kończę walki w pierwszej rundzie.

Szlifujący formę w Tajlandii Walker nie ukrywa, że do oktagonu chciałby powrócić jak najszybciej – i lada dzień wznawia treningi.

W tym roku chcę pobić swój rekord walk.

– zapowiedział.

Może 6-7 walk? Albo więcej. Chcę walczyć w następnym tygodniu, w następnym miesiącu. Jeśli ktoś wypadnie z jakiejś walki, dzwońcie – jestem gotowy.

Z kim chciałby walczyć w kolejnym starciu? Nie ma to dla niego żadnego znaczenia.

*****

„Co sądzisz o Johnnym Walkerze?” – Jon Jones zabiera głos na temat brazylijskiego showmana

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button