UFC

„Mam już zestawioną walkę…” – Corey Anderson odrzuca wyzwanie Alexandra Gustafssona na walkę w Londynie

Corey Anderson bardzo szybko odpowiedział na wyzwanie rzucone mu przez Alexandra Gustafssona – i wygląda na to, że Szwed „obejdzie się smakiem”.

Wykorzystawszy tydzień po porażce z Jonem Jonesem na przemyślenia, Alexander Gustafsson nie tylko wyraził gotowość do powrotu do oktagonu podczas marcowej gali UFC on ESPN+ 5 w Londynie, ale też rzucił wyzwanie Coreyowi Andersonowi.

Jako że mający za sobą bardzo udany rok – wygrał wszystkie trzy walki – Amerykanin w ostatnich dniach przejawia wzmożoną aktywność medialną, Szwed na odpowiedź długo czekać nie musiał.

https://www.instagram.com/p/BsWSDfPjZAI/

(…) Jeśli chodzi o wyzwanie ze strony Gusa, tak, jak powiedziałem na żywo: „W tej chwili do natychmiastowego powrotu skłoniłaby mnie tylko walka o pas. W innym wypadku nie wracam do klatki, dopóki do domu nie wrócą moje zdrowe dziecko i żona po narodzinach w marcu”.

W kolejnym wpisie Overtime zasugerował też, aby Mauler powalczył najpierw z Luke’iem Rockholdem.

Wybacz, Aleksie, ale mam już zestawioną najważniejszą walkę życia na 12 marca. Narodziny mojego pierwszego dziecka!!! #letsgo #ufcOTJ #mywifestime #fightluke #UFC #familyovereverything #UFCLondon

Amerykanin celuje w powrót do akcji w okolicach czerwca. Wydaje się jednak, że garnący się do walki Gustafsson tak długo czekać nie zamierza – choć kto wie, czy nie zostanie do tego zmuszony. Rzecz bowiem w tym, że Luke Rockhold na marzec gotowy nie będzie, a jedynymi zawodnikami z czołowej piętnastki, którzy mogą teoretycznie stanąć naprzeciwko Szweda w Londynie, są Mauricio Shogun Rua (rewanż) oraz Nikita Krylov.

*****

„Jest jednym z najtwardszych gości, choć…” – Luke Rockhold łypie w kierunku Jana Błachowicza

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button