UFC

„Conor ma za dużo pieniędzy, aby ryzykować zniewieścienie w walce ze mną” – Ben Askren wskazuje trzech możliwych rywali na debiut

Najnowszy nabytek UFC, Ben Askren, opowiedział o potencjalnych rywalach na debiut, liczbę nazwisk ograniczając do trzech najbardziej prawdopodobnych.

Wieloletni mistrz wagi półśredniej Bellatora i ONE Championship Ben Askren nigdy nie ukrywał, że opowiadając przez lata, że jest najlepszym zawodnikiem w kategorii do 170 funtów, czuł się odrobinę nieswojo – a to dlatego, że miał przeświadczenie, iż nigdy nie będzie mu dane zamienić słów na czyny i udowodnić swojej tezy w konfrontacji z półśrednimi uznawanymi za najlepszych.

Wraz jednak z jego transferem do UFC – w charakterze wymiany za Demetriousa Johnsona, który obrał kierunek na ONE Championship – wszystko się zmieniło. Funky zamierza udowodnić, że nie ma na niego mocnych w 170 funtach – z jednym wszakże zastrzeżeniem: z mistrzem Tyronem Woodleyem, którego zna prawie od 20 lat, bić się nie będzie.

Mam nadzieję, że nie potrwa to zbyt długo.

– powiedział podczas konferencji prasowej na UFC 230 Askren.

Tyron jest mistrzem, więc oczywiście tej walki nie będzie. Nie dadzą mi Khabiba (Nurmagomedova), choć to byłoby fantastyczne. Nie widzę tego jednak. Georges (Saint-Pierre) odszedł z Twittera na emeryturę, na nic nie odpowiada.

Dostanę więc kogoś z Top 5. I gdzie potem mogę pójść? Tylko wyżej. Nie mogę iść niżej. Gdy wygram, idę wyżej, bo i tak będę już przy samym szczycie.

34-latek wielokrotnie zapowiadał gotowość do występów w kategorii do 165 funtów, gdyby UFC takową utworzyło. O potencjalnym transferze do takowej wagi – której utworzenia jest gorącym zwolennikiem – wyrażał natomiast kilka tygodni temu Conor McGregor.

Zapytany jednak o potencjalne starcie z irlandzkim gwiazdorem, Funky nie pozostawił wątpliwości.

Conor ma tyle pieniędzy… Jakiś głupek z kategorii półśredniej – nawet nie pamiętam kto – powiedział do mnie: „Twój styl nie przeraża nikogo”. Owszem, przeraża.

– powiedział Askren.

Ostatnią rzeczą, jakiej chce ktoś, kto zgrywa twardziela i walczy w klatkach, jest całkowite zniewieścienie. A takie rzeczy funduję. Trzymam cię na dole, ile chcę, uderzam, ile chcę – i ni cholery nie możesz na to nic poradzić. Kradnę ci męstwo. Żaden z tych gości za nic w świecie nie chce doznać tego uczucia. A Conor ma wystarczająco dużo pieniędzy, aby nigdy tego nie zaryzykować.

Amerykanin nie ukrywa, że obok Georgesa Saint-Pierre’a jego wymarzonym rywalem na debiut w oktagonie byłby mistrz kategorii lekkiej Khabib Nurmagomedov, choć zdaje sobie doskonale sprawę, że na tę chwilę jest to nierealne zestawienie. Gdyby natomiast było…

To byłaby bomba. Mam nadzieję, że do tego dojdzie.

– powiedział.

Jestem jak Khabib – ale trochę lepszy, trochę większy i trochę bardziej funkowy.

Wśród realnych kandydatów na pierwszy pojedynek pod sztandarem amerykańskiego giganta – ocenia, że mogłoby do niego dojść na początku nowego roku – Ben Askren widzi trzech kandydatów.

Jest trójka – Till, Thompson i Lawler.

– stwierdził.

Till wymigał się z gry, bo zaczął za dużo jeść. Zostają więc Thompson i Lawler. Obaj są opcją, więc wezmę któregokolwiek z nich.

Tymczasem wedle nieoficjalnych doniesień portalu BJPenn.com, matchmakerzy UFC planują zestawienie Bena Askrena jednak z Darrenem Tillem, a Stephena Thompsona z Robbiem Lawlerem. Szczegółów póki co jednak brak.

*****

Lowking.pl trafia na Patronite.pl – oto dlaczego

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button