
„Wysłalibyśmy go do walki z Gamrotem” – Paddy Pimblett wskazuje scenariusz, w którym Arman Tsarukyan staje do rewanżu z Polakiem
Paddy Pimblett kompletnie nie widzi Armana Tasrukyana w rozgrywce o najwyższe laury w wadze lekkiej UFC – najchętniej zobaczyłby jego rewanż z Mateuszem Gamrotem.
Paddy Pimblett prognozuje, że nieprędko powalczy o tytuł mistrzowski wagi lekkiej Arman Tsarukyan. Ba! Brytyjczyk najchętniej wysłałby go do… rewanżu z Mateuszem Gamrotem!
Niepokonany pod sztandarem UFC Baddy powróci w progi oktagonu już 24 stycznia w Las Vegas, gdzie w walce wieczoru gali UFC 324 – pierwszej w tym roku – zmierzy się z Justinem Gaethje. Na szali pojedynku znajdzie się tymczasowy pas mistrzowski wagi lekkiej, wprowadzony do gry z uwagi na przedłużającą się absencję prawowitego mistrza Ilii Topurii.
Goszcząc na kanale Toma Aspinalla, zawodnik z Liverpoolu właśnie El Matadora wskazał w charakterze swojego kolejnego przeciwnika – tj. wtedy, gdy już pokona Justina Gaethje.
– Tę walkę trzeba koniecznie zestawić, ale musimy poczekać i zobaczyć, co się z nim dzieje – powiedział o Topurii Pimblett. – Mówiłem to już w innych wywiadach, ale nawet pomimo tego, że gościa nie lubię, to mi go szkoda.
Paddy nie wyklucza natomiast scenariusza, w którym jednak nie będzie mu dane zmierzyć się z Ilią – a to z uwagi na wspomniane problemy osobiste Gruzina, tj. sprawę rozwodwą.
– Ludzie mówią mi, że prawdopodobnie skończy się jak z Tomem (Aspinallem), czyli mój tymczasowy pas zostanie zmieniony na prawowity – powiedział Paddy. – Ludzie mówią, że Ilia nie wróci przez co najmniej rok.
– Mówi się, że w tej jego sprawie może zrobić się bardzo nieprzyjemnie i może to potrwać nawet i dwa lata, jeśli będą to przeciągać.
– Gdyby miało go nie być tak długo, to wolałbym, żeby po prostu zwakował pas i nie wstrzymywał dywizji. No ale jednocześnie chcę z nim walczyć. Mam więc tutaj pewien dylemat. Nie wiem. Chcę zlać Ilię i pokazać wszystkim, że potrafię to zrobić, ale jednocześnie jeśli miałbym na niego czekać, jak Tom czekał na Jona, to lepiej zwakuj ten pas i niech się dzieje w dywizji.
Pierwsze miejsce w rankingu wagi lekkiej od dawna zajmuje rozpędzony serią pięciu zwycięstw Arman Tsarukyan, ale to nie Ormianina Paddy Pimblett widzi w charakterze swojego kolejnego przeciwnika, gdy już upora się z Justinem Gaethje, a Ilia Topuria dostępny nie będzie. Brytyjczyk ma inny pomysł…
– Jeśli nie będzie to Ilia, to byłoby jeszcze śmieszniej, gdyby po moim zwycięstwie zestawili mnie z wygranym walki Maxa z Charlesem – powiedział. – Byłoby jeszcze śmieszniej. To byłoby wielkie „wypie***laj” w stronę Armana.
– To byłoby paradne. Wysłalibyśmy Armana do walki z Gamrotem. Skoro jest walka Maxa i Charlesa, to zwycięzca dostanie pewnie titleshot.
Wspomniane przez Baddy’ego rewanżowe starcie pomiędzy Maxem Hollowayem i Charlesem Oliveirą odbędzie się 7 marca, wieńcząc galę UFC 326 w Las Vegas.
Przywołany przez Brytyjczyka Mateusz Gamrot pozostaje ostatnim zawodnikiem, który pokonał Armana Tsarukyana. Polak wygrał z Ormianinem jednogłośną decyzją po pasjonującej walce w 2022 roku.
Do rewanżu pomiędzy Gamerem i Ahalkalaketsem mogło dojść w zeszłym roku, ale ten ostatni odrzucił ofertę matchmakerów UFC. Polak jest oczywiście cały czas gotów na drugie starcie z odstawionym na boczny tor w rajdzie o pas Ormianinem – a nawet regularnie dostaje oferty, aby zmierzyć się z nim w grapplingu! – ale wydaje się, że szanse na materializację takiego zestawienia są obecnie niewielkie.
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.




