UFC

Wojna na wyniszczenie! Michał Oleksiejczuk pokonał twardego jak skała Marca-Andre Barriaulta na UFC Vegas

Michał Oleksiejczuk po wyniszczającej walce pokonał Marca-Andre Barriaulta podczas gali UFC Fight Night w Las Vegas.

Michał Oleksiejczuk (22-9) odniósł trzecie zwycięstwo z rzędu, pokonując po twardej walce niezwykle odpornego Marca-Andre Barriaulta (17-11) podczas gali UFC Fight Night w Las Vegas.

Polak wywarł od razu presję. Barriault skarcił go dobrym kopnięciem na korpus. Kanadyjczyk przestał oddawać pole. Zawodnicy wymienili się lowkingami. Dobry cios na tułów w wykonaniu Polaka. Nasz zawodnik skontrował kopnięcie Barriaulta soczystym krosem, wyraźnie naruszając rywala! Ruszył za nim z kolejnymi uderzeniami, ale Kanadyjczyk doszedł do siebie.

Michał nadal jedna nacierał. Atakował soczystymi krosami między gardę rywala, kopał wewnętrznymi lowkingami, grzmotnął middlekickiem. Barriault tu i ówdzie odgryzał się lewym sierpem w kontrze, ale Husarz był zdecydowanie skuteczniejszy w szermierce na pięści. Atakował też ciosami doły rywala, wykorzystując wysoko uniesioną przez niego gardę. Doskakiwał z kombinacjami prawego sierpa z lewym krosem. W końcówce Michał przechwycił kopnięcie przeciwnika, przewrócił go i z góry grzmotnął mocnym prawym. Runda pierwsza dobiegła końca.

Presja Oleksiejczuka od pierwszyych sekund drugiej odsłony. Srogi wewnętrzny lowking. Dobry lewy Barriaulta. Kombinacja Polaka. Jab za jab. Piękna kombinacja na dół i górę w wykonaniu Michała. Popracował nasz zawodnik soczystym jabem. Oleksiejczuk górował szybkościowo nad rywalem. Śliczny kros przeszył gardę Kanadyjczyka, dochodząc jego szczęki. Poprawił Michał middlekickiem.

Jednak Barriault ruszył agresywnie z potężnym prawym. I trafił! Raz, drugi! Oleksiejczuk w defensywie! Kanadyjczyk wpadałw klincz, gdzie terroryzował rywala łokciami, podbródkami, kolanami. Nasz zawodnik starał się zrywać uchwyt, w dystansie kąsając rywala uderzeniami na głowę i korpus, ale w klinczu swoje wyłapał. Barriault nacierał jak wściekły byk – inkasował co prawda sporo uderzeń, ale nie zwalniał tempa, tu i ówdzie dosięgając walczącego ze wstecznego Polaka.


PEŁNE WYNIKI UFC VEGAS: BAUTISTA VS. OLIVEIRA – TUTAJ


Dobrze w trzecią rundę wszedł Michał, trafiając ciosami na głowę. Odgryzł się podobnymi Marc-Andre. Kanadyjczyk podkręcał tempo, coraz częściej wdając się w ostre wymiany. Przedzierał się przez ciosy Polaka. Szukał klinczu. Oleksiejczuk opędzał się od niego ciosami, chwilami bardzo mocnymi, ale Barriault nic sobie z nich nie robił. W klinczu i na rozerwanie zdzielił naszego zawodnika bombami.

W dystansie w końcu Husarz wypracował sobie szacunek, dosięgając przeciwnika bombami na korpus i głowę. Spróbował obalenia, ale Barriault utrzymał się na nogach. W dystansie trwała wojna. Michał bombardował głowę i doły rywala, ale ten odgryzał się sierpami na głowę. Obaj zawodnicy byli zmęczeni, porozbijani, ale nadal rozpuszczali co i rusz ręce.

Podkręcił Polak tempo w końcówce. Dosięgnął Kanadyjczyka mocnymi ciosami na korpus, głowę, przestał oddawać pole. Kąsał go prawym kontrującym sierpem, atakował jabami. Dokładał kopnięcia, także frontalne. Mocna końcówka walki naszego reprezentanta!

Sędziowie orzekli jednogłośnie o zwycięstwie Michała Oleksiejczuka w stosunku 3 x 29-28, punktując zgodnie dla niego rundy pierwszą i trzecią, a dla Kanadyjczyka drugą. Tym samym po raz pierwszy w karierze Husarz może pochwalić się w UFC serią trzech zwycięstw.

Dla Marca-Andre Barriaulta była to druga z rzędu porażka i piąta w ostatnich sześciu występach.

Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Komentarze: 1

  1. Miała być deklasacja…jednak to było do przewidzenia. Michał jest świetnym wojownikiem ALE… całe historie na temat jego wielkiego progresu są.. takie jakie są. Po 3 porażkach dostał dwóch przeciwników skrojonych pod niego a teraz tego Kanadyjczyka. Nie ma szans na Top tej dywizji. Sam boks to za mało.

Dodaj komentarz

Back to top button