
Vitaliy Yakimenko nowym mistrzem, pokonał Sebastiana Przybysza na KSW 115
Vitaliy Yakimenko sięgnął po tytuł mistrzowski wagi koguciej, detronizując na KSW 115 Sebastiana Przybysza.
Skazywany na porażkę Vitaliy Yakimenko (11-2) pokonał Sebastiana Przybysza (14-5) w walce wieczoru gali KSW 115 w Lubinie, sięgając po tytuł mistrzowski wagi koguciej.
Obaj zawodnicy regularnie mieszali ustawienia od początku walki. Dobry frontal Sebastiana na doły Vitaliya. Dużo kiwek z obu stron. Obaj zawodnicy z czasem spróbowali middlekicków. Lowkingi z obu stron. Dużo tzw. przyczajki. Przybysz trafił wewnętrznym lowkingiem. Starał się kąsać prostymi.
Po dwóch minutach Yakimenko przechwycił kopnięcie rywala, szukając obalenia. Mistrz dobrze bronił się na siatce. Ukrainiec nie ustępował, ale został złapany w gilotynę i musiał odpuścić. Na rozerwanie Ukrainiec trafił sierpem. Walka trafiła w dystans.
Dobry lowking pretendenta. Polak odgryzł się ciosem prostym. Trafił middlekickiem Sebastian, ale w tempo skontrował obaleniem Vitaliy. Nie dał się Ukrainiec przetoczyć. Z pleców Przybysz popracował łokciami. Yakimenko dobrze kontrolował polskiego zawodnika, nie pozwalając mu na powrót na nogi. W końcówce rundy pretendent zrzucił kilka mocnych łokci.
Taktycznie rozpoczęli zawodnicy rundę drugą. Przybysz pracował po łuku, szukając ciosów prostych, strasząc kopnięciami. Yakimenko czaił się na ciosy sierpowe, trzymając wysoko gardę. Obaj zawodnicy notowali pewne sukcesy. Wydawało się jednak, że ciosy pretendenta – często sierpy w kontrach – był bardziej znaczące.
Dobre ciosy proste Polaka, poprawka lowkingiem. Yakimenko spróbował obalenia, ale Przybysz wymanewrował go. Ukrainiec przeszył sierpami powietrze. Sebić trafił sierpem w kontrze, popracował prostymi. Wybronił się przed kolejną zapaśniczą próbą ze strony pretendenta. Zostajemy w dystansie na środku klatki.
Sebastian trafił ładnym krosem z mańkuta, ale szybko sierpem odpowiedział Vitaliy. Srogi prawy sierp Ukraińca w kontrze! Odczuł to wyraźnie polski zawodnik, oddając pole. Yakimenko wystrzelił z kolejnym ładnym sierpem, znów trafiając. Przewrócił Polaka i jeszcze zdzielił go kilkoma uderzeniami. Runda druga dobiegła końca.
PEŁNE WYNIKI KSW 115: PRZYBYSZ VS. YAKIMENKO – TUTAJ
Yakimenko spróbował obalenia na początku trzeciej odsłony. Nie przeniósł walki do parteru, ale trafił mocnym ciosem na rozerwanie. W dystansie Ukrainiec trafił dobrym sierpem w kombinacji. Z czasem Przybysz odpowiedział dobrą kombinacją na dół i górę, ale odgryzł się Yakimenko sierpem w kontrze. Sierpy Ukraińca często dochodziły celu.
Po dwóch minutach pretendent z ciosami przedarł się w klincz, szukając obalenia przy siatce. Dobrze wybronił się Przybysz i walka wróciła na środek klatki. Sroga seria sierpowych w wykonaniu Yakimenki. Przybysz nieoczekiwanie spróbował obalenia, ale nic z tego nie wyszło – a sam wyłapał sierp. Pretendent podkręcił tempo, znów trafił sierpem. Poszukał obalanie, ale Polak wybronił się. Dystans.
Yakimenko ruszał z ostrymi szarżami, rozpuszczając sierpy i zamykając Przybysza na siatce. Przewrócił Sebicia na moment, traktując go krótkimi kolanami. Męczył mistrza w klinczu. W końcówce jednak Przybysz popisał się ładnym wysiadem, następnie zachodząc rywalowi za plecy.
Popracował prostymi Sebastian na otwarcie czwartej rundy, ale Vitaliy skarcił go sierpami. Dobre proste polskiego zawodnika. Kolejne. Przepuścił sierpy rywala. Wybronił się przed próbą obalenia ze strony Yakimenki. Ukrainiec ponowił, na moment przewracając Polaka – ale ten zerwał się i ustawił pretendenta na siatce. Dystans.
Przybysz kąsał rywala prostymi ze wstecznego, ten czaił się na sierpowe w kontrach, tu i ówdzie trafiając. Polak jednak skuteczniejszy. Jednak Yakimenko trafił kontrą, potem srogim prawym, a potem przewrócił Polaka. Nasz zawodnik spróbował gilotyny, ale Yakimenko wybronił się z łatwością. Ukrainiec utrzymał Polaka na dole przez kilkadziesiąt sekund, zanim nasz zawodnik wrócił na nogi.
W wymianach Sebastian trafił mocnymi ciosami, w pewnym momencie nawet delikatnie naruszając pretendenta.
Dobrze Sebastian wszedł w rundę piątą, trafiając prostymi na głowę i korpus. Yakimenko czaił się na kontry. Spróbował obalenia, ale w kotle Polak utrzymał się na nogach. Na rozerwanie Ukrainiec trafił srogim lewym sierpem.
Dobre lewe proste Przybysza w dystansie. Krew pojawiła się na twarzy Ukraińca. Sierp pretendenta, proste mistrza. Dobrze Przybysz pracował ciosami prostymi, choć tu i ówdzie dosięgał go sierpami Yakimenko. Ukrainiec spróbował obalenia, ale Polak utrzymywał się na nogach, traktując rywala łokciami – niektóre z nich blisko tyłu głowy.
Pretendent cały czas trzymał Przybysza przy siatce, męczył. Na rozerwanie spróbował kopnięcia na głowę. Dystans.
Sebastian poszukał prostych, frontalnych kopnięć na głowę, ale Yakimenko nie dawał się trafiać. Sam zdzielił Polaka ładnym sierpem, a potem poszedł znów po obalenie. Wbił mistrza w siatkę. Na 20 sekund przed końcem Polak wydostał się. W wymianach trafił mocniej, ale walka dobiegła końca.
Sędziowie orzekli niejednogłośnie o zwycięstwie Vitaliya Yakimenki w stosunku 2 x 49-46, 47-48.
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.







No i co teraz? Gala niepodzianek , prawda? 😉👏
Przybysz do UFC!