
„To może być mój ostatni rok” – Sean O’Malley ogłasza plany na „odjechany” 2026 rok
Były mistrz wagi koguciej UFC Sean O’Malley nie wyklucza zakończenia kariery sportowej, jeśli w 2026 roku zrealizuje swoje cele sportowe i biznesowe.
Na horyzoncie ma zbliżający się wielkimi krokami pojedynek z Songiem Yadongiem, który odbędzie się już 24 stycznia w ramach gali UFC 324 w Las Vegas, ale oczami wyobraźni Sean O’Malley sięga dalej – do mistrzowskiego boju z Petrem Yanem.
Amerykanin wierzy, że efektowna wiktoria nad Chińczykiem katapultuje go do rozgrywki o pas z Bezlitosnym, którego w 2022 roku pokonał po fantastycznym pojedynku.
– Szczerze mówiąc, przygotowuję się też jednocześnie pod Petra – powiedział Sean w najnowszym nagraniu na swoim kanale YT. – Wiem, że nie mogę wybiegać w przyszłość i lekceważyć Songa – i nie robię tego. Nie lekceważę go. Song jest, k***a, groźny. Ma moc w obu rękach, jest szybki. Przygotowuję się na niego, ale jednocześnie przygotowuję się też pod Petra.
Zdetronizowawszy w rewanżu Meraba Dvalishviliego, Petr Yan zapowiedział pełną gotowość bojową na dowolnego rywala, ale w mediach społecznościowych promował ostatnio rewanż z Seanem O’Malleyem, celując w czerwcową galę UFC w Białym Domu.
Suga nie wyklucza natomiast, że taki rewanż z Rosjaninem mógłby okazać się jego… ostatnim występem w karierze!
– Petr wie – powiedział o drugim starciu z Yanem O’Malley. – Wie, z kim będzie walczył. Wyjdę tam, zajmę się Songiem i potem walka z Petrem. To po prostu ma sens.
– Rok 2026 będzie odjechany. Wychodzę, rozwalam Songa, rozwalam Petra, DoingWell (nowy projekt Seana) rozwala system. No i kończę karierę. To może być ostatni rok w Sugara. 2-0.
31-latek zastrzegł jednak szybko, że nie ma pojęcia, jak rozwinie się jego kariera.
– W zasadzie nie ma sensu prognozować, co będzie za pięć lat, za dwa lata, za trzy lata – powiedział. – Skupiam się po prostu na każdej walce osobno. Jeśli wyjdę i przegram, potem znowu przegram, to kończę z tym gównem.
– Jednak w idealnym scenariuszu rozwalam Songa, potem walczę z Petrem. No i dopiero potem zadumamy się nad tym, co dalej. Zobaczymy, co przyniesie życie.
Suga nie był widziany w glorii zwycięzcy od prawie dwóch lat, gdy jeszcze jako mistrz w pierwszej obronie pokonał w rewanżu Marlona Verę. Dwie ostatnie walki przegrał z Merabem Dvalishvilim.
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.




