
„To koniec” – rozłam w Fighting Nerds, Jean Silva nie zamierza więcej trenować z Mauricio Ruffym
Jean Silva poinformował, że chce zdystansować się od Mauricio Ruffy’ego, z którym więcej trenować w Fighting Nerds nie zamierza.
Rozłam w Fighting Nerds! A przynajmniej na linii Mauricio Ruffy – Jean Silva. Ten ostatni obwieścił, że nie chce mieć już nic wspólnego z tym pierwszym.
Przygotowania do wygranej ostatecznie efektownie walki z Rafaelem Fizievem na UFC 325 w Sydney One Shot odbył w Australii, wspólnie z mistrzem wagi piórkowej Alexandrem Volkanovskim. Jak wyjaśniał później Australijczyka, obaj są prowadzeni przez tę samą grupę menadżerską, mają wspólnych sponsorów – stąd pomysł na wspólny obóz przygotowawczy.
W drodze do UFC 325 nieukrywający mistrzowskich aspiracji w wadze piórkowej Jean Silva przestał obserwować Mauricio Ruffy’ego w mediach społecznościowych. W rozmowie z Laerte Vianą One Shot nie robił jednak z tego wielkich dramatów.
– Byłem całkowicie skupiony na walce – powiedział. – Po raz pierwszy w karierze nie zajmowałem się w ogóle innymi rzeczami, ale fani zaczęli wysyłać mi wiadomości, w których pytali, co się stało, że Jean przestał mnie obserwować. Nie wiem, co się stało. Ja nie przestałem obserwować jego. Z mojej strony wyłącznie miłość i szacunek.
Mauricio wyraził przekonanie, że jego relacje z Jeanem są w jak najlepszym porządku, niezwykle kompana komplementując. Zapewnił, że gdyby miało kiedykolwiek dojść do walki Lorda z Alexandrem Volkanovskim – do którego nabrał mnóstwo szacunku przez tych kilka tygodni – absolutnie nie przekazywałby ani jednemu, ani drugiemu żadnych wskazówek. Usunąłby się w cień.
Poinformował też, że jak najbardziej nadal zamierza trenować w Fighting Nerds. Odnotował, że, dla przykładu, Carlos Prates też nie trenuje w klubie cały czas, dołączając do ekipy tylko w ostatnim etapie obozów przygotowawczych do swoich walk. Z kolei Caio Borralho często trenuje też w Stanach Zjednoczonych. Dlatego Ruffy nie widzi żadnego problemu w tym, że tym razem do pojedynku przygotowywał się w Australii. Zamierza tam wrócić, ale jednocześnie będzie też trenował w Fighting Nerds, który to klub cały czas pozostaje jego domem.
Okazuje się jednak, że One Shot może się przeliczyć… A przynajmniej na to wskazują wypowiedzi Jeana Silvy, który w rozmowie z Laerte Vianą poinformował, że kończy znajomość z Mauricio Ruffym.
– Dużo wyjaśniania – powiedział, zapytany, dlaczego przestał obserwować krajana w mediach społecznościowych. – To jest tak, że Ruffy jest tam, ja jestem tutaj. Wewnętrzne sprawy. Nie będę tym, który będzie je teraz ujawniał.
– Mogę jedynie powiedzieć, że chcę się od niego zdystansować i mam nadzieję, że on chce tego samego. Jeśli tego nie będzie chciał, jeśli powie, że mnie kocha, w porządku. Mam nadzieję, że to szczere.
W temacie powrotu do wspólnych treningów na matach Fighting Nerds Lord wypowiedział się jednoznacznie.
– Koniec – zawyrokował. – To koniec. Życzę Ruffy’emu jak najlepiej. Szczerze chcę, żeby wygrywał. Dzieciak ma gigantyczny potencjał na gwiazdę.
– Ma kilka problemów wewnętrznych, z którymi musi sobie poradzić. Mam nadzieję, że poszuka pomocy. Zresztą nie tylko on, bo wielu sportowców jej potrzebuje, ja także. Co tydzień widzę się z psychiatrą. Mam więc nadzieję, że poszuka pomocy u innych, będzie żył po swojemu i wszystko będzie dobrze.
– Jednak Jean i Ruffy już nie istnieją. Po prostu. Istnieli tylko w mojej głowie.
Jean Silva przed dwoma tygodniami wypunktował Arnolda Allena, włączając się do rozgrywki o najwyższe laury w wadze piórkowej.
Poniżej analiza i typ na walkę Jakuba Wikłacza z Muinem Gafurovem.
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.




