UFC

„Takie walki widziałem na lokalnych galach w Columbus” – jeden z największych rzeźników w dziejach UFC skrytykował starcie Gaethje z Pimblettem

Ochrzczone z miejsca mianem „instant classic” starcie Justina Gaethje z Paddym Pimblettem na UFC 324 nie wszystkim przypadło do gustu.

Pomimo iż amerykańscy komentatorzy, Joe Rogan, Daniel Cormier i Jon Anik, rozpływali się w zachwytach nad widowiskiem, jakie w walce wieczoru gali UFC 324 w Las Vegas stworzyli Justin Gaethje i Paddy Pimblett – Anik pokusił się nawet o stwierdzenie, że to mocny kandydat do Walki Roku – to w przestrzeni medialnej pojawiły się też głosy krytyki.

Amerykańsko-brytyjski pojedynek nie przypadł do gustu między innymi Mattowi Brownowi i Joshowi Barnettowi. Obaj mocno skrytykowali poziom, jakie wnieśli do oktagonu Higlight i Baddy, a Nieśmiertelny rozwinął swoją myśl na portalu MMAFighting.com.

– To, co zobaczyliśmy, nie było może szczególnie zaskakujące, ale kiedy oglądam UFC, myślę o Super Bowl MMA – powiedział Brown w najnowszym odcinku The Fighter vs. The Writer. – Chcę oglądać sztuki walki na najwyższym poziomie, jakie świat może stworzyć, i właśnie to robi UFC. Zbierają najlepszych zawodników na świecie, którzy potem biją się na śmierć i życie, aż któryś z nich dojdzie do walki o pas. Kiedy patrzysz na walkę o tytuł, nawet o tymczasowy tytuł, patrzysz na dwóch najlepszych zawodników MMA na świecie.

– Tymczasem żaden z tych gości nie pokazał najmniejszych oznak, że jest najlepszy na świecie. Nie hejtuję ich. Zaraz ktoś wyciągnie to z kontekstu i powie, że jestem cholernym hejterem. Nie pokazali jednak niczego, co wskazywałoby, że są najlepsi na świecie. Pokazali, że być może są najtwardszymi zawodnikami na świecie.

– Sposób, w jaki walczyli Paddy i Justin? Dosłownie takie walki widziałem na lokalnych galach w Columbus.

– W sobotę widzieliśmy dwóch najtwardszych facetów na świecie, którzy walczyli na całego, praktycznie bez żadnych umiejętności. Obaj są bardziej doświadczeni. Nie umniejszam im niczego, ale to, co pokazali w sobotni wieczór, nie świadczy o ich umiejętnościach. Nie walczyli tak, jak oczekiwałbym od mistrza świata.

Brown stwierdził, że w poczynaniach Gaethje i Pimbletta brakowało odpowiedzialności w defensywie, brakowało jakiejkolwiek dyscypliny, za to niechlujności było co nie miara. Nieśmiertelny uważa, że nie jest to kontrowersyjna opinia. Ba! Twierdzi, że gdyby spytać o to Higlighta i Paddy’ego, przytaknęliby.

– Fakt, że ktokolwiek nie zgadza się, że to była niechlujna, krwawa walka, po prostu mnie zadziwia – powiedział Matt. – To nie była walka na wysokim poziomie. To było po prostu dwóch facetów, którzy bili się o wszystko, a Justin jest w tym po prostu lepszy. Prawdopodobnie jest w tym najlepszy na świecie.

– Wszyscy lubimy oglądać krwawe walki. Wszyscy lubimy oglądać nokauty, wyniszczające walki. Ale ja chcę zobaczyć umiejętności. Widzi się to cały czas w innych sportach i po prostu tego oczekuję od walki o tytuł UFC, a my tego nie dostaliśmy. Zobaczyliśmy coś, co dosłownie wyglądało jak walka na lokalnej gali.

Poniżej 5 wniosków z UFC 324.

Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button