
„Gość bez żadnej popularności, bez nazwiska” – Renato Moicano ani myśli walczyć z Estebanem Ribovicsem
Sposobiący się do walki z Chrisem Duncanem Renato Moicano wyjaśnił, dlaczego nawet nie odpowiedział na wyzwania ze strony Estebana Ribovicsa.
Gdy kilka miesięcy temu Brian Ortega z powodu problemów zdrowotnych wypadł z rewanżowego starcia z Renato Moicano – miało ono odbyć się podczas marcowej gali UFC 326 – szybko pełną gotowość bojową na zastąpienie Amerykanina zgłosił Esteban Ribovics.
Argentyńczyk mocno podkręcił wtedy swoją medialną aktywność, zapraszając Brazylijczyka do walki. Nagrał nawet krótki film, w którym zachęcił Moicano, aby ten przekonał się, czy starcie takie będzie dla niego „easy money”.
Odpowiedzią Argentyńczykowi była jednak wtedy głucha cisza. Money nie odniósł się w ogóle do słanych mu zaproszeń w bitewne tany. Dlaczego? O tym opowiedział w rozmowie z MMAFighting.com.
– Rewanż z Ortegą to byłaby fantastyczna walka – powiedział Renato. – I tak właśnie powiedziałem UFC. Walka z Ribovicsem? Gość bez żadnej popularności, bez nazwiska… Nic do niego nie mam.
– Ktoś nawet oznaczył mnie w jego nagraniu, ale powiem wam, że nawet nie sprawdzam swoich mediów społecznościowych. Gdy więc ludzie pytają „Moicano, widziałeś to?”, nic nie sprawdzam, bo i tak już z tym nie nadążam.
– Kilka dni później jednak mój przyjaciel zobaczył to nagranie Ribovicsa i pokazał mi je. Zadumałem się. Pytasz mnie, czy jesteś dla mnie łatwą kasą? Stary, ja nawet nie wiem, kim ty jesteś!
– No ale gdybym powiedział to publicznie, to zabrzmiałoby jak wyzwanie, a nie byłem w ogóle zainteresowany tym starciem. I w tym rzecz. Czy ja gdziekolwiek powiedziałem, że jesteś łatwą kasą? Przecież ja nawet nie wiem, kim jesteś. Oszalałeś?
Ostatecznie obaj zawodnicy otrzymali inne zestawienia. Renato Moicano już w sobotę w walce wieczoru gali UFC Fight Night w Las Vegas zmierzy się z klubowym kolegą z mat ATT Chrisem Duncanem, a Argentyńczyk tydzień później wystąpi na gali UFC 327 w Miami, gdzie pójdzie w tam ze sklasyfikowanym nawet wyżej niż Brazylijczyk Mateuszem Gamrotem.
– Powiem tak: nie mam nic do Ribovicsa – podkreślił Moicano. – Doskonały zawodnik. Gdyby zaproponowali mi Ribovica w charakterze walki wieczoru, wyszedłbym do niego. W tej chwili pieniądze z UFC nie są dla mnie najważniejsze. Skupiam się raczej na platformie, jaką daje mi UFC, bo więcej zarabiam poza UFC niż w UFC. Dzisiaj jestem tego pewien. Potrzeba mi więc rozgłosu.
– Nawet jeśli ta walka odbywa się teraz w Apex, to jednak dostanę mikrofon w swoje ręce. Pokonuję Chrisa Duncana i dostaję mikrofon w swoje ręce. Będę miał głos przez cały tydzień. To ważne, abym budował swoją przestrzeń w mediach społecznościowych.
Poniżej analiza i typ na walkę Roberta Ruchały z Jose Delano.
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.






