
Powita Seana Brady’ego w kategorii lekkiej? Pogardliwa reakcja Armana Tsarukyana: „Jest nikim”
Zapytany o potencjalną konfrontacją z Seanem Bradym, Arman Tsarukyan odniósł się do tematu krótko i dosadnie..
Przebąkujący o migracji do wagi lekkiej Sean Brady od kilku tygodni znajduje się na bitewnym radarze Mateusza Gamrota. Wszystko za sprawą niedawnych wypowiedzi Amerykanina, który po porażce z Michaela Moralesem poinformował o możliwej migracji do 155 funtów, gdzie w charakterze swoich potencjalnych rywali wymienił właśnie między innymi Gamera.
O ile Polak jest ze wszech miar na tak, najchętniej na okoliczność marcowej gali w Londynie, to zupełnie inaczej do tematu podszedł inny spośród wymienionych przez Amerykanina zawodników, Arman Tsarukyan.
Goszcząc na kanale Adina Rossa, Ormianin został zapytany o potencjalne powitanie Seana Brady’ego w szeregach kategorii lekkiej. Do pomysłu takiego odniósł się jednak bez entuzjazmu, delikatnie rzecz ujmując.
– Jest nikim – wycedził Arman nt. Seana.
Ross i także obecny w studio MMA Guru nie zgodzili się jednak z Ormianinem, próbując przekonać go, że Brady to jednak mocny zawodnik.
– Brachu, jestem numerem jeden – wtrącił się Arman. – Potrzebuję kogoś z miejsc 2., 3. czy 4.
Kolejne uwagi ze strony dyskutantów dotyczące klasy „szalenie mocnego” Brady’ego Tsarukyan uciął krótko.
– No to dlaczego ostatnio przegrał, skoro jest taki szalenie mocny? – rozłożył ręce.
Arman Tsarukyan ma na radarze inne cele. Jego priorytetem jest tytuł mistrzowski wagi lekkiej. Ormianin liczy na to, że Justin Gaethje pokona na UFC 324 Paddy’ego Pimbletta, a następnie wyjdzie do niego właśnie.
Ahalkalakets ma też jednak plan B. Ten zakłada starcie ze zwycięzcą marcowego rewanżu pomiędzy Maxem Hollowayem i Charlesem Oliveirą.
Co zaś tyczy się wspomnianego Seana Brady’ego, to nadal nie wiadomo, czy ostatecznie spróbuje swoich sił w wadze lekkiej, czy jednak pozostanie w 170 funtach, gdzie ostatnio w oktagonowe tany zaprosił go Gabriel Bonfim.
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.




