UFC

Pół roku przerwy od MMA? Arman Tsarukyan rozmawiał z UFC, preferuje walkę o tytuł mistrzowski wagi lekkiej

Wygląda na to, że w formule MMA jednego z najlepszych lekkich w UFC Armana Tsarukyana możemy nie zobaczyć jeszcze przez pół roku.

W sobotę znów głośno zrobiło się o Armanie Tsarukyanie – a to z uwagi na jego zapaśnicze starcie z Georgio Poullasem, które odbyło się w ramach gali RAF 6 w Kalifornii.

Prowokowany przez cały pojedynek, po jego zakończeniu – wygrał na punkty – Ormianin zaatakował Amerykanina pięściami, co doprowadziło do gigantycznej awantury na macie. W przestrzeni medialnej zaroiło się od nagrań, na których zwaśnione ekipy wojowały między sobą.

W poniedziałek Ahalkalakets pojawił się na kanale Uncrowned u Ariela Helwaniego, gdzie opowiedział o starciu z Poullasem oraz awanturze.

Ormianin ocenił, że Amerykanin nie był zainteresowany uczciwą walką zapaśniczą. Wielokrotnie go uderzał w głowę, próbował wyłamywać palce, wsadzał je w oczy. Tsarukyan nie ma wątpliwości, że Poullasowi chodziło jedynie o zrobienie szumu wokół walki, bo wiedział, że zapaśniczo i tak nie podoła.

Po bijatyce w przestrzeni medialnej pojawiły się głosy sugerujące, że teraz to Ormianin może na dobre pożegnać się z walką o pas – bo znów nawywijał. Okazuje się jednak, że Arman patrzy na sobotnie ekscesy zapaśnicze zupełnie inaczej.

– Nie, nie, to akurat nie była moja wina – Arman uśmiechnął się, rozkładając ręce. – To nie moja wina. Wszyscy są teraz po mojej stronie.

– Wytrzymałem sześć minut. Gość uderzał mnie przez sześć minut. Na co miałem jeszcze czekać? Jeśli ktoś cię uderza, to co masz zrobić? Każdy człowiek jest inny, ale co zrobisz, gdy ktoś uderza cię ze dwadzieścia razy? Nie możesz na to pozwolić.

– Myślę, że jest dokładnie odwrotnie. Są zadowoleni, że zawodnik UFC nie dał się pobić. Zawodnik UFC poszedł do wolniaka i zlał wolniaka, pokazując, jaki jest poziom UFC.

Co zaś tyczy się dalszej kariery Ormianina w UFC, to ujawnił on, że jest już po słowie z Hunterem Campbellem.

– Rozmawiałem już z Hunterem dwa tygodnie temu – powiedział. – Mamy kilka opcji. Walka o pas, normalna walka. Nie wiem, zobaczymy, jak to się rozwinie.

Ormianin zażartował – a przynajmniej takie sprawiał wrażenie – że w grze są pasy mistrzowskie wag piórkowej, lekkiej i półśredniej. Zapytany natomiast o swoje preferencje, spoważniał.

– Walka o pas wagi lekkiej – powiedział. – Okolice września, października. Tak, po walce Justina (z Topurią).

Ahalkalakets stwierdził, że może poczekać do tego czasu, bo i tak ma co robić pod kątem walk zapaśniczych czy grapplingowych.

Pytany o inne opcje bitewne, Arman Tsarukyan potwierdził, że w grę wchodzi też starcie ze zwycięzcą rewanżu Maxa Hollowaya z Charlesem Oliveirą – i takowym jest jak najbardziej zainteresowany. W rozmowach z UFC wspomniany też został Alexander Volkanovski w charakterze potencjalnego rywala.

– Tak, spotkanie było dobre – podsumował Arman. – Powiedzieli, żebym dalej robił to, co robię. Podoba im się to, co robię, więc jest dobrze.

Poniżej podsumowanie bieżących wydarzeń w MMA, w tym draki zapaśniczej Armana Tsarukyana.

Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button