
Michał Michalski rozbił w pył i znokautował Damiana Janikowskiego na KSW 113 (VIDEO)
Kapitalnie usposobiony Michał Michalski rozbił i znokautował charakternego Damiana Janikowskiego na łódzkiej gali KSW 113.
W istotnym dla układu sił w wadze średniej starciu Michał Michalski (14-5) zdemolował Damiana Janikowskiego (10-9) w ramach gali KSW 113 w Łodzi.
Od początku pojedynku zawodnicy wymieniali się ciosami i kopnięciami, utrzymując akcję na środku oktagonu. Przewaga elastyczności, zwinności i dynamiki po stronie Michalskiego była bardzo wyraźna. Hasa do lewej i prawej, kontrolując sprawnie dystans.
Nikt jednak w klatce nie kalkulował. Damian poszukiwał potężnych sierpów, czasami w kombinacjach, jednocześnie polując na srogie lowkingi – z pewnymi sukcesami. Spróbował kilku obaleń, ale zostały one zneutralizowane w zarodku. Michał żwawo tańcował, doskakując z krótkimi kombinacjami, czając się na kontry. Tu i ówdzie sam zaprzęgał do działania kopnięcia, głównie w postaci lowkingów.
Michalski szybko zaczął przejmować stery walki w swoje ręce, górując szybkościowo i technicznie nad Janikowskim. Porozbijał mocno rywala ciosami, spychając go do defensywy. Janikowski jednak, swoim zwyczajem, broni składać nie zamierzał. Tu i ówdzie odpowiadał bombami, okolicznościowo nawet trafiając, czym studził ofensywę rywala.
PEŁNE WYNIKI KSW 113: BARTOSIŃSKI VS. TULSHAEV – TUTAJ
Przewaga Michała rosła z sekundy na sekundę. Damian chwilami musiał walczyć z błędnikiem, aby go okiełznać. Inkasował coraz więcej uderzeń, zarówno prostych, jak i sierpowych. W końcu Cukier tak mocno nim wstrząsnął, że olimpijczyk runął na deski, tam następnie rozbijany. Sędzia Paulina Bońkowska dała wyjątkowo dużo czasu rozbijanemu Damianowi, ale ten nie był w stanie wrócić do gry.
— 198kajko (@198kajko10456) December 20, 2025
Michał Michalski wygrał w ten sposób już piątą walkę z rzędu, włączając się bezwzględnie do gry o tron kategorii średniej.
Dla Damiana Janikowskiego była to czwarta porażka z rzędu, w tym trzecia kolejna przez nokaut.
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.







Poziom KSW i Janikowskiego zmierza w stronę Najman vs Janikowski w walce wieczoru na następnej gali.
Nie byłbym tak surowy, Janikowski to jest freak fizyczny i fenomen pod kątem atletyki i dynamiki, ale smykałki do sportów uderzanych niestety nie miał nigdy (ani pod kątem techniki, ani pod kątem bitewnego iq), bardzo przypomina pod tym kątem Pudzianowskiego. Porównywanie jednak z takim sportowym zerem jak Najman to już trochę nie na miejscu dla pcozciwego kangura.
Kiedyś może był, ostatnie walki to szybkie przegrane. Chociaż w porównania do Najmana to przynajmniej potańczy trochę jak kurczak zanim padnie. Janikowski jest skończony i żal na to patrzeć.
Bo szczęka już jest rozbita. Przegrywa jednak z zawodnikami europejskiego formatu. Przypomnę, że Michalski ma na rozkładzie obecnego pretendenta do pasa UFC, Imavova. Wcześniej porażki z mocarzami pokroju Pawlaka i Kubera.
Nie jestem w stanie sobie przypomnieć walki w której zapaśnik-olimpijczyk medalista miał dobry gameplan na pojedynek.
Z Kubiszynem, wygrał na punktach przez dominację zapaśniczą
No wygrał, ale tylko na punkty z gościem który parter trenował tylko przez kilka miesięcy.
pytałeś o dobry gameplan, mogl rownie dobrze bić się z don diego w stójce i zostać znokautowanym
Gameplan to mu układa pewnie Jocz z Gutowskim i to może być dobry gameplan. Problem polega na tym, że on go nie realizuje.
Moje wrażenie, że Janikowski wchodzi do klatki i od razu jedzie na odruchach, nie ma kontroli tylko jest „wieziony przez emocje”. Tak było zawsze, czasami jednak udawało mu się wygrać. Ma drobne przebłyski jak w walce z Romanowskim, gdzie jakoś się opanował przypomniał o gameplanie i wygrał. Przebłyski jednak to zbyt mało.
Drugim takim zawodnikiem jest Szpilka. Jedyna walka, gdzie jako tako trzymał się gameplanu to była ta z Adamkiem, gdzie zawalczył asekuracyjnie i bezpiecznie. Iwo Baraniewski też jest świetnym kandydatem. Spoko z jednej strony pokazuje charakter, umiejętność odnaleźienie sie w trybie zombi jak to mówi Bartek. Z drugiej właśnie rodzi to loterię, bo ta walka ostatnia to trochę moja-twoja. Oczywiście kibicom się to dobrze ogląda, ale rodzi pewne ukrtye koszta po stronie zawodnika.
Problem takich zawodników jest taki, że to co mogłoby być przez nich kontrolowane w jakimś stopniu, staje się loterią. Panowanie nad sobą, w takich przypadkach jest trudne/prawie nie możliwe, dla takich osób.
Na przeciwległym biegunie można wskazać np. właśnie Czarka Oleksiejczuka, Szymka Kołeckiego, Patryka Kaczmarczyk w ostatniej walce. Cokolwiek się nie dzieje mam przygotowane plany na róże sytuacje i próbuje je relizaować.
Zgadzam się z Pepłowskim, że te odruchy też są super ważne, i czasami nie ma miejsca na analizę, tylko trzbea też mieć dobre odruchy. Myślę, że synergia tych dwóch rzeczy jest porządana, umiejętnośc realzowania planu i dobre intuicyjne odruchy.
To by było tyle z mundrości życiowych, czas wracać lepić pierogi.
https://www.youtube.com/watch?v=J0JUmltYgEQ