
Jan Błachowicz nie będzie czekał na Jamahala Hilla, ma na oku dwóch innych rywali: „Mam niedokończone sprawy z kilkoma zawodnikami”
Zasiadający swego czasu na tronie wagi półciężkiej UFC Jan Błachowicz wskazał dwóch rywali, z którymi chciałby się zmierzyć.
Kilka tygodni temu Jan Błachowicz opublikował w mediach społecznościowych zagadkowy wpis, który szczególnie nad Wisłą wywołał lawinę spekulacji na temat potencjalnego powrotu Polaka do akcji.
— Jan Blachowicz (@JanBlachowicz) December 22, 2025
Co autor miał na myśli? O to spytał Cieszyńskiego Księcia w najnowszym wywiadzie Jake Noecker z kanału Home of Fight.
– Zawsze staram się trzymać formę – odpowiedział dyplomatycznie Polak. – Nie mówię o najwyższej formie, o formie startowej, ale zawsze musisz trzymać pewien poziom, bo nigdy nie wiesz, co się wydarzy. Musisz więc być zawsze gotowy na wszystko. Musisz być w formie na każdą ewentualność. Nie wiesz, co wydarzy się jutro.
– Nigdy nie wiesz, co się wydarzy – dodał wesoło Jan, przyciśnięty przez dziennikarza. – Może jutro będzie przerwa w dostawie prądu i będziesz musiał jakoś przetrwać, walcząc o jedzenie? Nigdy nie wiadomo! Lepiej więc trzymać formę.
– Albo może UFC zadzwoni i powie, że hej, mamy dla ciebie dobrą walkę za dobre pieniądze? Dobra, biorę, jedziemy.
Jan Błachowicz, który ostatni pojedynek stoczył w grudniu ubiegłego roku, remisując większościowo z Bogdanem Guskovem, stwierdził, że potrzebuje co najmniej dziewięciu tygodni, aby przygotować się do kolejnej walki. Oszacował, że „koniec marca byłby dobry”. Tak się natomiast składa, że 21 marca UFC wraca do Londynu. Zapytany jednak o występ nad Tamizą, Jan nie odpowiedział jasno.
– Nie wydaje mi się – roześmiał się. – Zobaczymy. Może. A może nie.
Więcej konkretów cieszynianin przemycił natomiast w temacie potencjalnego boju z Jamahalem Hillem, z którym kilka tygodni temu starł się medialnie. Jak stwierdził, starcie takie nie wchodzi obecnie w grę z uwagi na kontuzję Amerykanina, który do oktagonu powróci prawdopodobnie dopiero pod koniec roku.
– Za dużo czekania dla mnie – powiedział polski zawodnik. – Nie wydaje mi się, aby powrócił w najbliższym czasie. Potrzebuje więcej czasu na dojście do siebie. Ale potem? Dlaczego nie. Możemy nasze gadki zakończyć w oktagonie. Na pewno jednak stoczę wcześniej jakieś walki, zanim wróci.
Jan Błachowicz nie był widziany w glorii zwycięzcy od prawie czterech lat, gdy pokonał Aleksandara Rakicia. Nie wygrał żadnej z czterech ostatnich walk, ale… Przegrał tylko dwie z nich, dwie pozostałe remisując.
– Mam niedokończone sprawy z kilkoma zawodnikami – powiedział, zapytany o rywala, z którym chciałby pójść w bitewne tany w kolejnej walce. – Może rewanż z Bogdanem? To byłoby dobre.
– Jesteśmy w Europie, więc… Prochazka jest w innym miejscu niż ja, ale gdyby zrobili jakąś gale w Europie, to nasza walka byłaby tutaj bardzo duża, więc dlaczego nie.
– Zobaczymy jednak, kogo mi dadzą. Nie lubię wybierać rywali. Wysyłają mi kontrakt, podpisuję go i walczymy.
Wspomniany Jiri Prochazka w kolejnej walce zmierzy się jednak prawdopodobnie z Carlosem Ulbergiem. Czech potwierdził, że trwają negocjacje w tym temacie. Kością niezgody pozostaje termin, bo Denisa chciałby doprowadzić do tej walki najpóźniej w marcu, bo w kwietniu na świat przychodzi jego pierwsze dziecko.
Jakie jest stanowisko matchmakerów UFC i Carlosa Ulberga? Czy do gry może wejść tutaj właśnie Cieszyński Książę, gdyby proponowany przez Czecha termin nie odpowiadał Nowozelandczykowi? Tego nie wiadomo. Jan Błachowicz uważa jednak, że prędzej czy później – z naciskiem na prędzej – do jego walki z czeskim awanturnikiem musi dojść.
– Musimy zrobić walkę o Króla Europy – roześmiał się Jan. – Ja kontra on. Król Europy. I musimy patrzeć na to realnie, bo nie zostało mi wiele czasu. Kilka lat, może dwa. Musimy więc zrobić to teraz, bo gdy będę bardzo stary, już nie będzie miało to sensu. Teraz ma to sens.
Poniżej podsumowanie 2025 roku w UFC.
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.






