
„Jak on komuś dał 4 miliony…” – Szymon Kołecki ani myśli walczyć w KSW za 300-400 tysięcy złotych
Szymon Kołecki wziął na tapet wypowiedź Martina Lewandowskiego na temat największej gaży w historii KSW.
Nie uszły uwadze Szymona Kołeckiego słowa Martina Lewandowskiego, który kilka tygodni temu zdradził, że najwyższa gaża, jaką kiedykolwiek zapłacił jednemu zawodnikowi za walkę, wyniosła 4 miliony. 4 miliony netto, dodajmy.
Goszcząc na kanale W Cieniu Sportu, prowadzonym przez Łukasza Kadziewicza – tym samym, na którym szef KSW ujawnił tę kwotę – Szymon Kołecki postawił w tym temacie sprawę jasno.
– Tu akurat bym powiedział, że z punktu widzenia biznesowego niepotrzebnie to mówił, bo teraz jak ja z nim negocjuję, to… – powiedział olimpijczyk. – Jak on ma teraz ze mną negocjować, to on nie może oczekiwać, że ja u niego zawalczę za 300 czy za 400 (tysięcy). Bo jak on komuś dał 4 miliony, no to przecież ja nie będę walczył za 300 (tysięcy).
– A są chłopcy, którzy walczą za, nie wiem, kilkadziesiąt i jak oni teraz mają na to patrzeć? Komu oni dali 4 miliony. Nazwisk jest niewiele. Może dostać tylko Mamed, może dostać Eddie Hall albo Pudzian taką wypłatę. Nikt więcej. Te trzy osoby. I myślę, że też ona nie była tak duża, może była trochę naciągnięta.
– Ale mniejsza o to. Patrzy taki chłopak młody, który ciężko trenuje, pracuje, dostaje, nie wiem, pięć dych czy osiem dych za walkę, że może Eddie Hall dostał taką grubą kasę albo Mariusz Pudzianowski. Tak że z punktu widzenia strategii negocjacji w firmie to chyba nie był najlepszy ruch.
Martin Lewandowski nie ujawniał nigdy zawodnika, któremu miał zapłacić 4 miliony za walkę.
Nieukrywający, że kwestie finansowe w jego karierze MMA są dla niego kluczowe – nazwisko rywala jest dla niego nieistotne, o ile pieniądze będą się zgadzać – Szymon Kołecki został też zapytany o potencjalne starcie z Mamedem Khalidovem za milion złotych. Potwierdził, że gdyby taka oferta się pojawiła, zaakceptowałby ją.
Póki co 44-latek w ogóle jednak nie zastanawia się nad startami w KSW – drzwi do powrotu nie zamyka – skupiając się na gali Babilon 57 w Ciechanowie, gdzie 27 marca wystąpi w walce wieczoru o pas mistrzowski wagi ciężkiej. Nazwisko przeciwnika Szymona Kołeckiego nie zostało jeszcze ujawnione.
Poniżej analiza i typ na walkę Seana Stricklanda z Anthonym Hernandezem.
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.




