
„Jak będziesz wybrzydzał, to szybciutko wylecisz z UFC” – Mateusz Gamrot świadom polityki UFC, zapowiada zmianę stylu walki
Mateusz Gamrot odniósł się do nadwiślańskich pomruków niezadowolenia na jego zestawienie z Estebanem Ribovicsem na UFC 327 w Miami.
W swoim 13. występie pod egidą UFC Mateusz Gamrot skrzyżuje rękawice z Estebanem Ribovicsem. Do walki dojdzie 11 kwietnia przy okazji gali UFC 327 w Miami, gdzie obaj trenują – choć w rywalizujących klubach American Top Team i Kill Cliff.
W środę Gamer zawitał do magazynu Oktagon Live na Kanale Sportowym, w którym jednoznacznie ocenił zestawienie z niesklasyfikowanym w Top 15 Argentyńczykiem.
– Nad czym się tu zastanawiać, nad czym gdybać – powiedział, zapytany o swoją pierwszą reakcję na ofertę walki z Riboviocsem. – Jestem profesjonalistą. Ciężko trenuję po to, żeby walczyć. Każdy, kto zna dobrze politykę UFC, to wie, jak to wygląda.
– Ja się cieszę, że dobrze termin się wstrzelił. Rywal też jest bardzo niebezpieczny, co gwarantuje też dobrą, widowiskową walkę, więc… Ja się tylko cieszę, ciężko się przygotowuję. I to tyle.
Polsko-argentyńskie starcie odbędzie się najprawdopodobniej w ramach karty wstępnej gali UFC 327. Mateusz podkreśli jednak, że nie robi mu żadnej różnicy, w którym miejscu rozpiski przyjdzie mu wojować. Jest to dla niego bez znaczenia.
– Idę walczyć po prostu – powiedział. – Nie zastanawiam się, co, jak, dlaczego. Skupiam się na tym, żeby faktycznie dać dobrą, widowiskową walkę, bo tego potrzebuję w swoim sportowym CV. I na tym się skupiam.
– UFC już przestało zwracać uwagę na zapaśników. Sędziowie też przestali zwracać uwagę na zejścia, na walki bardziej parterowo-zapaśnicze, więc ja też mocno się skupiam, żeby urozmaicić tą walkę i pójść w drugą stronę.
– No, muszę (ostrzyć inne narzędzia). Jestem zapaśnikiem i z dumą reprezentuję ten styl, i będę to robił, ale dokładam nowe rzeczy do arsenału. Jak powiedziałem, nie pomijam niczego. Dołożyłem dużo łokci, dużo kolan, dużo klinczu, dużo stójki. Ale też również dużo parteru. Jest ta kontrola, są techniki kończące.
– Staram się walczyć przekrojowo. Otworzyłem głowę nie na jedną rzecz tylko na wszechstronność i mam nadzieję, że zadziała to teraz na walce. Wszystko robię, żeby tak było.
Polak ocenił, że do walki z Ludovitem Kleinem – wygranej dominującą decyzją – mógł podejść z większym nastawieniem na skończenie, szukając nokautu lub poddania. Tamten błąd zamierza naprawić w Miami.
– Jest bardzo dobry rywal na to, bardzo niebezpieczny – powiedział o Estebanie. – Wszechstronny bardzo. Mocno pcha się do przodu, dużo bije ciosów, więc też dużo się odsłania na różne kontry, więc pracujemy. Mam parę schematów przerobionych, drilluję różne rzeczy, na które może wpaść. I to w każdej płaszczyźnie w sumie, więc myślę, że będzie to dobra walka.
– Wiadomo, że trening a walka rządzi się swoimi prawami i często zakłada się różne rzeczy, a potem wychodzi inaczej. Już wiele miałem takich walk, w których tak było. Teraz chciałbym faktycznie to zmienić, żeby wyglądało tak, jak ja chcę.
W przestrzeni medialnej nad Wisłą pojawiło się sporo krytyki pod adresem zestawienia Mateusza Gamrota z Estebanem Ribovicsem – wszak będzie to już drugi rywal dla Polaka spoza Top 15 w odstępie trzech ledwie walk – ale Gamer podchodzi do tego spokojnie. Jest świadom, że jest tylko trybikiem w machinie UFC.
– Jak będziesz wybrzydzał, nie będziesz brał walki, to szybciutko wylecisz z UFC – powiedział. – To jest biznes, tutaj trzeba się naparzać.
– Ja to się cieszę, bo, wiesz, jestem sportowcem, ale też zarabiam na tym pieniążki, i to całkiem niezłe. Mam regularne starty, regularne przygotowania. Walczę na dużych galach w Stanach Zjednoczonych, więc… Ja się cieszę. Spełniam swoje marzenia, robię to, co kocham i mam nadzieję, że będę robił to jak najdłużej.
– Cieszę się, że UFC chce dawać mi walki. Dają mi te walki na dobrych galach z dobrymi rywalami. Wszystko jest w moich rękach. Wszyscy wiemy, w jaką stronę idzie ta polityka, idzie UFC i to wszystko. Chodzi o widowiskowość, więc jeżeli te walki będą tak jak na początku mojej kariery w UFC – czyli te pierwsze pięć, co praktycznie pięć skończyłem – więc bardzo szybko będę windował.
Gamer jest w pełni świadom swojego położenia, ale przypomina – dla równowagi – że przecież gdy zaczynał karierę w UFC, organizatorzy mocno na niego stawiali, dając mu coraz mocniejszych rywali, dzięki czemu szybko utorował sobie drogę do Top 15. Ba! Miał przecież nawet szansę, aby włączyć się do gry o tron, ale jej nie wykorzystał, ulegając Beneilowi Dariushowi.
– Jak byłem niepokonany, walczyłem zapaśniczo i dążyłem do tego, żeby wygrywać te pojedynki, bo to było moim celem – powiedział. – Piąć się cały czas do góry.
– Skoro przegrałem już kilka walk i dałem kilka decyzji, to teraz trzeba zmienić trochę kierunek, żeby odbudować swoje nazwisko w organizacji. Dając nudne walki, można szybko wypaść z organizacji czy z rankingu. Jestem tego świadomy. Mam 35 lat i myślę, że to najwyższy czas, żeby zmienić kierunek na widowiskowość.
Poniżej analizy i typy na wszystkie walki karty głównej UFC 326.
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.






