
Iras Khizriev zamęczył zapaśniczo Oleksandra Moisę na KSW 114
Iras Khizriev rozpoczął przygodę z KSW od zwycięstwa z Oleksandrem Moisą po pojedynku, który niezapomnianym widowiskiem się nie okazał.
Debiutujący w Polsce Iras Khizriev (5-0) pokonał Oleksandra Moisę (4-2) w ramach gali KSW 114 w Radomiu.
Zawodnicy rozpoczęli od serii kopnięć – Khizriev gustował w niskich, Moisa w middlekickach. Reprezentant Niemiec wywierał delikatną presję. Iras spróbował obrotówki na korpus – i trafił. Następnie wystrzelił na głowę, ale przestrzelił. Ukrainiec polował na doły rywala, atakując je kopnięciami po przekroku, ciosami. Był odrobinę aktywniejszy. Minęła połowa pierwszej rundy.
Moisa trafił ładną kombinacją ciosów z kopnięciem na korpus. Czeczen spróbował obalenia, ale Ukrainiec dobrze bronił się na ogrodzeniu. Khizriev trzymał go tam jednak przez kilkadziesiąt sekund, trafiając na rozerwanie. Czeczen szybko ponownie wpadł w klincz, próbując obalać – ale bez powodzenia. Moisa rozpuścił ręce, trafił, poprawił kolanem. Chwilę potem zdzielił Khizrieva kolejnymi ciosami, ale na 20 sekund przed końcem rundy Czeczen sprowadził walkę do parteru.
Moisa ruszył od razu do ataków na otwarcie rundy drugiej. Pięknie pracował przednią, lewą ręką, kąsając Khizrieva sierpami, szpadlowymi. Tu i ówdzie dokładał lewy prosty między gardę Czeczena. Cały czas mieszał też uderzenia na głowę z tymi na korpus. Do czasu jednak, bo Khizriev potraktował rywala mocną kontrą, a następnie przeniósł walkę do parteru. Czeczen ustabilizował Ukraińca na dole, choć z góry nie był szczególnie aktywny. Moisa nie miał jednak pomysłu na to, jak się wydostać z niedogodnej pozycji.
Khizriev utrzymał Moisę na dole do końca rundy drugiej, zrzucając jeszcze w międzyczasie kilka uderzeń z góry.
PEŁNE WYNIKI KSW 114 – TUTAJ
Po kilku wymianach Khizriev poszedł w zapasy, próbując przenieść walkę do parteru. Jednak Moisa dobrze utrzymał się przy siatce na nogach, a z czasem zerwał klincz. Dobre ciosy Ukraińca doszły głowy Khizrieva, ale przy kolejnym ataku Moisy Czeczen zanurkował pod jego nogami i sfinalizował obalenie.
Moisa spróbował się wydostać, ale utknął na kolanach przy siatce, tam kontrolowany i okładany kolanami na uda. Ukrainiec nie był w stanie się uwolnić.
Sędziowie nie mieli wątpliwości, wskazując jednogłośnie w stosunku 2 x 29-28, 30-27 na Irasa Khizrieva.
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.




