
Fantastyczne rzuty! Łukasz Charzewski po ciężkim boju pokonał Alioune Nahaye na KSW 115
Łukasz Charzewski miał problemy w rundzie pierwszej, ale później rozdawał karty zapaśniczo, pokonując na pełnym dystansie Alioune Nahaye na KSW 115.
Łukasz Charzewski (15-3) odniósł cenne zwycięstwo nad Alioune Nahaye (16-5) po ciężkim boju podczas gali KSW 115 w Lubinie.
Nahaye zepchnął pod siatkę Charzewskiego, traktując go serią srogich kopnięć na korpus. Z czasem poprawił kolejnymi, ale trafił w wymianie palcem w oczy Polaka. Zanim sędzia Paulina Bońkowska przerwała walkę, Francuz trafił jeszcze Harry’ego w tył głowy. Po krótkiej przerwie walkę wznowiono.
Nahaye kopał z pełną mocą, na nogi, na korpus. Kilka atomowych lowkingów doszło celu. Charzewski nie miał nic do powiedzenia. Middlekick Nahaye w punkt. Francuz wyraźnie rozdawał karty, Polak nie czuł się pewnie.
Charzewski w końcu poszukał zapasów, przez moment mając rywala na dole, na siatce, ale Nahaye wydostał się i walka wróciła na środek klatki. Na półtorej minuty przed końcem rundy Francuz trafił mocną kombinacją na głowę, ale Charzewski sfinalizował obalenie w tempo. Nahaye kilka razy zerwał się na nogi, ale Polak, uwieszony u jego bioder, kapitalnie ciskał nim o deski. W końcu ustabilizował Nahaye na plecach. Łukasz skupiał się głównie na kontroli, tylko okolicznościowo atakując ciosami czy kolanami.
PEŁNE WYNIKI KSW 115: PRZYBYSZ VS. YAKIMENKO – TUTAJ
Od mocnej presji rozpoczął Charzewski rundę drugą. Jednak Nahaye dobrze orbitował, traktując Polaka srogimi lowkingami, prostymi. Po kilkudziesięciu sekundach Łukasz zdołał wbić rywala w ogrodzenie, kapitalnie następnie ciskając Francuzem o deski. Nahaye próbował się od razu zrywać, ale Harry ustabilizował go, trafiając do gardy.
Charzewski kontrolował rywala, tu i ówdzie zrzucając uderzenia. Z czasem Nahaye zdołał jednak zerwać się na nogi. Trafił kopnięciem na korpus, ale Polak wykorzystał je do przeniesienia walki w klincz. Tam pracował krótkimi kolanami, kontrolując przeciwnika. Raz jeszcze efektownie cisnął nim o deski, ale Francuz zerwał się na nogi – choć pozostał w objęciach Charzewskiego. W końcówce rundy dobrymi krótkimi ciosami trafił Nahaye, zrywając też uchwyt.
Nieudane obalenie Łukasza na otwarcie rundy trzeciej. Dobre kopnięcia Nahaye, także na korpus. W wymianie Polak trafił dobrymi ciosami, a potem poszedł w zapasy, neutralizując też próbę gilotyny ze strony Francuza. Jednak ten zdołał po kilkudziesięciu sekundach wrócić na nogi. Tam grzmotnął lowkingiem, ale w odpowiedzi Charzewski położył go na plecy. Polak trafił do gardy Nahaye.
Łukasz kontrolował rywala przez kilkadziesiąt sekund, od czasu do czasu zrzucając uderzenia. W końcu jednak Nahaye wrócił na nogi, choć pozostał w objęciach Polaka, na siatce. Charzewski cisnął o deski Nahaye, który od razu zaczął się kręcić – ale Polak utrzymał go. Francuz wrócił jednak na nogi przy siatce, wbity w nią przez Charzewskiego. Pracował krótkimi uderzeniami. Łukasz odpowiedział kilkoma kolanami. Ciosy Francuza, ciosy Polaka. Nasz zawodnik znów przewrócił rywala na koniec pojedynku.
Sędziowie wypunktowali walkę zgodnie w stosunku 3 x 29-28 dla Łukasza Charzewskiego. Dla Polaka była to druga wygrana z rzędu.
Bilans Alioune Nahaye nad Wisłą wynosi teraz 2-1.
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.






