
Dan Hooker wskazał aspekt, w którym będzie ustępował Benoitowi Saint-Denisowi na UFC 325: „To kamikaze”
Dan Hooker wziął pod lupę sobotnie starcie z Benoitem Saint-Denisem, zapewniając, że zdaje sobie w pełni sprawę, iż czeka go wojna na wyniszczenie.
Dan Hooker przyznał szczerze, że istnieje jeden aspekt, w którym nie dorasta Benoitowi Saint-Denisowi do pięt.
Niesłynący z kalkulowania w oktagonie Nowozelandczyk i Francuz skrzyżują rękawice w 3-rundowym, krwawo zapowiadającym się co-main evencie sobotniej gali UFC 325 w Sydney.
Jako że Hangman rozwiązuje swoje walki w stójce, a Bóg Wojny chętnie odwołuje się do parteru, to starcie to jest postrzegane jako konfrontacja uderzacza z grapplerem. Jednak w wywiadzie, jakiego udzielił na kanale Submission Radio, Nowozelandczyk stwierdził, że nie spodziewa się, aby BSD za wszelką cenę próbował przenosić walkę na dół.
– To kamikaze, brachu – powiedział o Francuzie Hooker. – Szanuję to. Szanuję. Nawet ja taki nie jestem. Gość ma 100% skuteczności w kończeniu innych albo byciu kończonym. Mogę to tylko uszanować. Podoba mi się. Podoba mi się ta walka.
– To dobre wyzwanie. I tu pojawia się też pytanie, bo jestem tutaj ogromnym underdogiem. Ale to dobrze. Nie mam nic przeciwko takiemu traktowaniu. Nie mam problemu z tym, że ludzie mnie skreślają. Wiele walk już wygrałem jako underdog.
Dla sklasyfikowanego na 6. miejscu w rankingu Nowozelandczyka starcie z rozpędzonym serią trzech zwycięstw Francuzem stanowi szybki powrót po porażce z Armanem Tsarukyanem, której doznał w listopadzie zeszłego roku.
Poniżej typowanie karty głównej UFC 325.
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.




