UFC

Cezary Oleksiejczuk szczerze o „najtrudniejszej walce” w dotychczasowej karierze

Cezary Oleksiejczuk przyznał, że walka o powrót do zdrowia jest najcięższą spośród wszystkich, jakie toczył w dotychczasowej karierze.

Wysoką cenę w zdrowiu zapłacił Cezary Oleksiejczuk za najlepszy rok w swojej sportowej karierze – bo pod kątem sportowym miniony bezwzględnie takim właśnie dla niego był.

Cezary Oleksiejczuk stoczył w 2025 roku cztery walki, trzy z nich zwyciężając przez nokauty. Najpierw ubił na zmodyfikowanych bokserskich zasadach Marcina Naruszczkę, by później, już w formule MMA, efektownie znokautować Toma Breese, wiktorią tą zapewniając sobie udział w Contender Series.

We wrześniu polski średni w 36 sekund rozbił w Las Vegas Theo Haiga, torując sobie drogę do organizacji UFC, w oktagonie której zadebiutował w grudniu, pokonując na pełnym dystansie solidnego Cesara Almeidę.

Cenną wiktorię w debiucie przypłacił jednak poważnymi kontuzjami obu kolan, które prawdopodobnie wykluczą go ze startów przez cały 2026 rok.

We wtorek 26-latek opublikował wpis na platformie X, w którym krótko opowiedział o „najtrudniejszej walce”, jaką obecnie toczy.

– Bywały już trudne chwile w mojej karierze, ale zdecydowanie to, co mi się przydarzyło, jest najtrudniejszą walką, z jaką muszę się zmierzyć – napisał Cezary. – Po czterech tygodniach poruszania się o kulach uczę się chodzić na nowo. Codziennie spędzam 3/4h na sali rehabilitacyjnej, aby wrócić do sportu.

Cezary Oleksiejczuk przeszedł już operację jednego kolana, ale niebawem ponownie pójdzie pod nóż z drugim kolanem.

Zawodnik z Barek znajduje się na fali pięciu zwycięstw, a z ostatnich piętnastu walk wygrał aż czternaście, w tym dziewięć przed czasem.

Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button